19 stycznia przypada tzw. Blue Monday, określany jako najbardziej przygnębiający dzień w roku. Choć bywa przedstawiany jako zjawisko o naukowych podstawach, w rzeczywistości narodził się jako chwyt marketingowy. Koncepcja została spopularyzowana w Stanach Zjednoczonych w 2015 r. przez biuro podróży Sky Travel, które promowało wyjazdy wakacyjne jako sposób ucieczki od zimowej chandry. Dla zwiększenia wiarygodności stworzono nawet wzór matematyczny mający uzasadniać istnienie „najsmutniejszego dnia roku”.
Autorem tego równania był Cliff Arnall, profesor psychologii, który połączył w nim takie czynniki jak pogoda, zadłużenie po świętach, czas, jaki upłynął od Bożego Narodzenia i Nowego Roku, oraz spadek motywacji. Choć koncepcja ta była wielokrotnie krytykowana przez środowiska naukowe, sama idea Blue Monday na stałe wpisała się do kalendarza medialnego.
Kontakt z naturą jako wsparcie dla psychiki
Niezależnie od wiary w Blue Monday, może on stać się pretekstem do zadbania o własne samopoczucie. Jednym z najprostszych i coraz częściej rekomendowanych sposobów poprawy nastroju jest kontakt z naturą. Pandemia uświadomiła wielu osobom, jak ważne są spacery po lesie, wyjazdy poza miasto i chwile spędzone z dala od codziennego zgiełku.
Pozytywny wpływ środowiska naturalnego na zdrowie psychiczne zyskuje coraz większe uznanie także w medycynie. W Sprimont lekarz rodzinny Xavier Giet od kwietnia 2024 r. zaleca swoim pacjentom regularny kontakt z naturą jako element profilaktyki i wsparcia zdrowia psychicznego. To podejście wpisuje się w rozwijający się w wielu krajach trend tzw. „przepisywania natury”.
Jak podkreśla lekarz, kontakt z przyrodą sprzyja poprawie ogólnego stanu zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Badania naukowe wskazują, że przebywanie w naturalnym otoczeniu wzmacnia pozytywne emocje, redukuje lęk i objawy depresyjne oraz zachęca do aktywności fizycznej. Jest to metoda niemedykamentowa, pozbawiona skutków ubocznych i stanowiąca wartościowe uzupełnienie tradycyjnych form terapii.
Belgia pełna naturalnych przestrzeni
Aby skorzystać z dobrodziejstw natury, nie potrzeba recepty ani długich wyjazdów. Czasem wystarczy krótki spacer w przerwie na lunch lub po pracy, zwłaszcza jeśli w pobliżu znajduje się park czy las. Jak wskazują badania, nawet 20 minut spędzonych na świeżym powietrzu może wyraźnie poprawić samopoczucie.
Weekendy to z kolei dobra okazja do odkrywania przyrody w różnych częściach Belgii. Szczególnym miejscem są Ardeny, oferujące lasy, doliny, rzeki i rozległe tereny sprzyjające wyciszeniu. Przy odpowiednich warunkach pogodowych region ten umożliwia także aktywności zimowe, takie jak narciarstwo biegowe czy jazda na sankach.
Zdaniem przedstawicieli branży turystycznej Ardeny są przykładem tego, jak natura może wspierać równowagę psychiczną. Cisza, przestrzeń i kontakt z krajobrazem pozwalają oderwać się od codziennego stresu i odzyskać wewnętrzny spokój.
Coraz większe zainteresowanie wypoczynkiem blisko przyrody
Statystyki potwierdzają rosnącą popularność urlopów na łonie natury. Platforma Ardenne-Etape odnotowała w styczniu 2026 r. wzrost liczby zapytań o 7 procent w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Najwięcej rezerwacji pochodziło z Flandrii, która odpowiadała za 52 procent zapytań. Kolejne miejsca zajęły Holandia z 22 procentami oraz Walonia z 22,5 procenta.
Dane te pokazują, że potrzeba kontaktu z naturą staje się coraz silniejsza, a wypoczynek z dala od miast pozostaje jedną z najpewniejszych wartości dla podróżnych także w 2026 r.