W nocy z soboty na niedzielę w Paryżu doszło do poważnej katastrofy budowlanej. W kamienicy, w której odbywała się prywatna impreza z udziałem około pięćdziesięciu osób, zawaliło się jedno z pięter. Konstrukcja mieszkania runęła na lokal znajdujący się bezpośrednio poniżej. W zdarzeniu jedna osoba została ciężko ranna, a około dwudziestu kolejnych odniosło obrażenia o lżejszym charakterze. Na miejscu interweniowały znaczne siły ratunkowe: 145 strażaków, 45 pojazdów ratowniczych oraz liczne zespoły pogotowia. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Amelot, w 11. dzielnicy stolicy Francji.
Przyczyna katastrofy ma charakter strukturalny
Zgłoszenie o zawaleniu się części budynku wpłynęło do paryskiej straży pożarnej krótko po północy. Jak ustalono, uczestnicy imprezy przebywali w mieszkaniu na piątym piętrze, które uległo zawaleniu i spadło na lokal położony piętro niżej. Według wstępnych informacji przekazanych przez służby ratunkowe przyczyna zdarzenia ma charakter strukturalny. Wykluczono natomiast związek katastrofy z ewentualnym wyciekiem gazu.
Dwadzieścia osób poszkodowanych
Wśród poszkodowanych jedna osoba doznała ciężkich obrażeń i wymagała pilnej pomocy medycznej. Stan pozostałych dziewiętnastu rannych określany jest jako lekki, jednak ratownicy medyczni prowadzili szczegółową ocenę ich stanu zdrowia, aby zdecydować o ewentualnej hospitalizacji. Akcja ratunkowa, prowadzona przez całą noc, wymagała zaangażowania licznych zespołów straży pożarnej oraz służb medycznych, a teren wokół budynku został zabezpieczony na czas działań.