Przeludnienie w zakładach karnych nie jest jedynym poważnym problemem, z jakim od lat zmaga się belgijski system penitencjarny. Administracja więzienna funkcjonuje w warunkach chronicznego i strukturalnego niedoboru personelu, co znacząco komplikuje codzienne zarządzanie placówkami i obniża standardy pracy. W odpowiedzi na tę sytuację minister sprawiedliwości Annelies Verlinden (CD&V) przedstawiła komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów propozycję czasowego zaangażowania prywatnych firm ochrony do wykonywania ściśle określonych zadań na terenie więzień. Choć rozwiązanie to ma mieć charakter doraźny i służyć uzupełnieniu braków kadrowych, wywołało ono zdecydowany sprzeciw związków zawodowych, które obawiają się o bezpieczeństwo oraz przyszłość zawodu funkcjonariusza więziennego.
Możliwość korzystania z usług podmiotów zewnętrznych była już wcześniej przewidziana w federalnej umowie koalicyjnej, jako opcja awaryjna na wypadek poważnych niedoborów personelu. Zgodnie z tymi zapisami sektor prywatny mógłby realizować wyłącznie zadania o ograniczonym zakresie. Minister Verlinden sprecyzowała, że chodzi o czynności niewymagające bezpośredniego kontaktu z osobami osadzonymi, takie jak dozór zewnętrzny czy kontrola dostępu dla osób trzecich wchodzących na teren więzienia. W założeniu miałoby to odciążyć etatowych funkcjonariuszy i pozwolić im skoncentrować się na pracy z więźniami.
Nowe rozwiązanie dla placówki w Antwerpii
Planowane zmiany mają w pierwszej kolejności objąć nowe więzienie w Antwerpii. Z pisemnej odpowiedzi minister sprawiedliwości na interpelację posła Hugues’a Bayeta (PS) wynika, że rozważane jest obsadzenie maksymalnie 34 pełnych etatów przez pracowników prywatnych firm ochrony. Liczba ta stanowi niewielki ułamek spośród ponad 415 etatów przewidzianych dla tej jednostki. Celem jest zapewnienie minimalnych warunków bezpieczeństwa niezbędnych do uruchomienia placówki, którego otwarcie zaplanowano na kwiecień 2026 r. Proces rekrutacji statutowych funkcjonariuszy trwa, jednak napotyka poważne trudności związane z sytuacją na rynku pracy w regionie Antwerpii, gdzie niedobory kadrowe mają charakter trwały.
Zapowiedzi te spotkały się z ostrą reakcją organizacji pracowniczych. Grégory Wallez, sekretarz federalny związku CGSP, zwraca uwagę, że choć regiony południowe Belgii rzadziej doświadczają tak poważnych problemów rekrutacyjnych jak Flandria, sama idea wprowadzenia prywatnych firm do więzień budzi duży niepokój wśród osób pracujących w tym sektorze. Zdaniem związków może to stworzyć precedens, który w dłuższej perspektywie zagrozi stabilności całego systemu penitencjarnego.
Obawy o bezpieczeństwo i poufność danych
Najpoważniejsze zastrzeżenia dotyczą kwestii bezpieczeństwa operacyjnego. Eddy De Smedt ze związku SLFP/VSOA podkreśla, że prywatne firmy ochrony charakteryzują się dużą rotacją personelu. W realiach więziennych, gdzie kluczowa jest doskonała znajomość procedur i regulaminów, częsta wymiana pracowników może prowadzić do poważnych problemów organizacyjnych. Kolejną kwestią jest ochrona danych. Informacje dotyczące osób osadzonych mają charakter szczególnie wrażliwy i, zdaniem związkowców, dostęp do nich powinni mieć wyłącznie zaprzysiężeni urzędnicy państwowi, podlegający rygorom odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Związki zawodowe obawiają się również, że zawód funkcjonariusza więziennego stanie się jeszcze mniej atrakcyjny. Zadania przewidziane do przekazania sektorowi prywatnemu to tzw. „zimne posty”, które tradycyjnie pełnią funkcję stanowisk o mniejszym obciążeniu. Są one często przeznaczane dla pracowników z dłuższym stażem, kobiet w ciąży lub osób wracających po długotrwałej chorobie. Ich likwidacja mogłaby zaburzyć wewnętrzny system równoważenia obciążeń i dodatkowo przeciążyć najbardziej doświadczoną kadrę.
Postulat rewaloryzacji zawodu zamiast prywatyzacji
Zdaniem organizacji związkowych trwałym rozwiązaniem problemów kadrowych powinna być realna rewaloryzacja zawodu strażnika więziennego. Grégory Wallez wskazuje, że osoby z odpowiednimi kwalifikacjami coraz częściej wybierają inne sektory gospodarki, oferujące lepsze warunki pracy i wyższe wynagrodzenia. Praca w więzieniu, przy dużym przeludnieniu i stałym obciążeniu psychicznym, nie zapewnia dziś ani wystarczającej elastyczności, ani konkurencyjnych zachęt finansowych. Związki apelują więc o reformę siatek płac oraz poprawę warunków pracy, aby zawód stał się atrakcyjny na belgijskim rynku pracy.
Minister sprawiedliwości zapewnia jednak, że proponowane rozwiązania będą funkcjonować w bardzo ścisłych ramach prawnych. Każda prywatna firma ochrony musi uzyskać uprzednią zgodę ministra spraw wewnętrznych, odnawianą co pięć lat, a jej pracownicy muszą spełniać precyzyjne wymogi, przejść odpowiednie szkolenia i podlegać stałej kontroli. Annelies Verlinden podkreśla, że nie jest to krok w stronę ogólnej prywatyzacji więziennictwa. Kluczowe funkcje państwowe, takie jak dozór wewnętrzny, bezpośrednia praca z osadzonymi, wykonywanie kar oraz ochrona praw podstawowych, pozostaną wyłącznie w gestii sektora publicznego.