W piątkowe popołudnie w zakładzie karnym w Hasselt doszło do pożaru w jednej z cel. Ogień objął tekstylia oraz fragment materaca. Straż pożarna z południowo-zachodniego Limburga otrzymała zgłoszenie około godziny 12:45, jednak po przybyciu na miejsce okazało się, że personel więzienia zdołał już samodzielnie ugasić płomienie.
Strażacy przeprowadzili kontrolę pomieszczeń, aby upewnić się, że sytuacja jest w pełni opanowana. Cała interwencja trwała około piętnastu minut. Przyczyna pożaru nie została dotychczas ustalona. Jeden z osadzonych otrzymał pomoc medyczną na terenie więzienia, jednak żaden z więźniów nie musiał być przewieziony do szpitala.
Tragiczne wspomnienie z sylwestra
Piątkowe zdarzenie przywołuje pamięć znacznie poważniejszego pożaru, do którego doszło w tym samym zakładzie karnym w noc sylwestrową 31 grudnia ubiegłego roku. Wówczas w jednej z cel zginął 39-letni osadzony, mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych. Dwóch pracowników więzienia trafiło do szpitala profilaktycznie z powodu zatrucia dymem.
Najnowszy przypadek ponownie kieruje uwagę na kwestie bezpieczeństwa w belgijskich zakładach karnych. Choć tym razem obyło się bez poważnych konsekwencji, służby więzienne będą musiały wyjaśnić okoliczności zdarzenia oraz ustalić, co doprowadziło do zapalenia się materiałów w celi.