W amerykańskim Kongresie doszło do istotnego zwrotu politycznego, który uniemożliwił przyjęcie rezolucji mającej ograniczyć uprawnienia prezydenta w zakresie prowadzenia działań zbrojnych wobec Wenezueli. Inicjatywa, która początkowo zyskała poparcie części senatorów z obozu rządzącego, została ostatecznie zablokowana w Senacie. Decyzja zapadła w momencie narastającego napięcia międzynarodowego oraz w kontekście niedawnych działań amerykańskich sił specjalnych w Caracas. Nawet gdyby dokument przeszedł przez obie izby parlamentu, miałby głównie znaczenie symboliczne, ponieważ prezydent dysponuje prawem weta wobec takich rozstrzygnięć. Dla osób mieszkających w Belgii obserwujących relacje na linii Waszyngton-Caracas głosowanie w Senacie jest wyraźnym sygnałem utrzymania szerokiej swobody operacyjnej Białego Domu w tym regionie.
Nagła zmiana stanowiska wśród republikanów
W środę 14 stycznia 2026 r. dwóch kluczowych senatorów Partii Republikańskiej zmieniło swoje wcześniejsze stanowisko, co pozwoliło na skuteczne zablokowanie prac nad rezolucją. Do zwrotu doszło po ostrych publicznych wypowiedziach Donalda Trumpa, skierowanych pod adresem republikańskich senatorów skłonnych ograniczyć jego kompetencje. Jeszcze w poprzednim tygodniu pierwsza procedura została przyjęta stosunkiem głosów 52 do 48, przy poparciu pięciu republikanów. Podczas środowego głosowania większość senacka przeforsowała jednak rozwiązanie proceduralne umożliwiające bezterminowe odłożenie dalszych prac nad projektem, co uchroniło prezydenta przed polityczną porażką na krajowej scenie.
Zapewnienia ze strony amerykańskiej dyplomacji
Senatorowie Todd Young i Josh Hawley, którzy wycofali się z wcześniejszego poparcia dla rezolucji, poinformowali, że ich decyzja była wynikiem oficjalnych zapewnień przekazanych przez sekretarza stanu Marco Rubio. Szef amerykańskiej dyplomacji zagwarantował, że każdy ewentualny przyszły ruch wojsk USA w Wenezueli zostanie formalnie zakomunikowany Kongresowi. Celem blokowanej rezolucji było zobowiązanie prezydenta do zakończenia lub wycofania wszelkich operacji militarnych wobec Wenezueli, które nie uzyskały wcześniejszej zgody parlamentu. Jej wejście w życie oznaczałoby odebranie prezydentowi możliwości rozpoczynania nowych działań zbrojnych bez zgody ustawodawców.
Kontekst operacji w Caracas
Spór w Senacie jest bezpośrednio powiązany z wydarzeniami z początku stycznia 2026 r., kiedy amerykańskie siły specjalne miały dokonać w Caracas uprowadzenia urzędującego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro oraz jego żony Cilii Flores. Po tych wydarzeniach Donald Trump publicznie zapowiedział, że Stany Zjednoczone zamierzają przejąć kontrolę nad Wenezuelą i samodzielnie decydować o dostępie do tamtejszych złóż ropy naftowej. Administracja w Waszyngtonie nie wyklucza wysłania kolejnych oddziałów wojskowych w celu realizacji celów politycznych i gospodarczych. Analitycy zwracają jednak uwagę, że nawet przy poparciu Kongresu dla ograniczenia tych działań, prezydent mógłby zablokować inicjatywę wetem, co sprawia, że cała batalia parlamentarna miała w dużej mierze wymiar polityczno-wizerunkowy.