Francuska kinematografia w 2025 r. potwierdziła swoją silną obecność na rynkach międzynarodowych, przyciągając przed ekrany dziesiątki milionów widzów poza granicami kraju. Choć branża nie wróciła jeszcze do poziomu sprzed pandemii, ubiegłoroczne wyniki były wyraźnie lepsze niż w 2024 r. Filmy francuskie zgromadziły łącznie 42 500 000 widzów za granicą, generując przychody w wysokości 272 000 000 euro. Mimo braku wielkich kinowych „lokomotyw” porównywalnych z ubiegłorocznymi produkcjami o Hrabim Monte Christo, solidny rezultat zapewniły mniejsze tytuły oraz liczne koprodukcje. Dla osób mieszkających w Belgii istotne jest to, że kraj ten pozostaje dla Francji rynkiem priorytetowym – zarówno pod względem udziału w rynku, jak i liczby wspólnych projektów filmowych.
Wyniki za 2025 r. i powolna odbudowa po kryzysie
Z opublikowanych danych wynika, że globalna frekwencja na filmach francuskich powróciła do poziomu z 2023 r., jednak w szerszym ujęciu sektor nadal odczuwa skutki pandemii. Obecne statystyki są o 26 procent niższe od średniej z lat 2017–2019. Mimo to przekroczenie progu 40 000 000 sprzedanych biletów poza Francją uznawane jest za ważny sygnał stabilizacji. Według prognoz organizacji Unifrance ostateczny bilans roku 2025, który zostanie w pełni podsumowany w październiku 2026 r., powinien zamknąć się na poziomie 42 500 000 widzów. Na względną równowagę globalnego box office’u wpłynęła przede wszystkim dobra kondycja rynków europejskich oraz mniejszy, niż oczekiwano, wpływ spowolnienia na rynku chińskim.
Najpopularniejsze tytuły i sukces animacji „Flow”
Rok 2025 przyniósł kilka wyraźnych liderów frekwencji. Na szczególne wyróżnienie zasługuje animacja „Flow” w reżyserii Gintsa Zilbalodisa – francuska produkcja mniejszościowa autorstwa łotewskiego twórcy, która zdobyła zarówno Oscara, jak i Cezara. W samej Belgii film ten uplasował się na drugim miejscu wśród najchętniej oglądanych produkcji, a w ujęciu historycznym stał się czwartym największym sukcesem kina francuskiego za granicą. Co piąty zagraniczny widz francuskiego filmu w 2025 r. obejrzał właśnie „Flow”. W ścisłej czołówce znalazły się również „Dracula” w reżyserii Luca Bessona oraz dramat „Je suis toujours là” Waltera Sallesa. To te trzy tytuły w największym stopniu zadecydowały o zeszłorocznym wyniku frekwencyjnym.
Rynki zagraniczne i szczególna pozycja Belgii
Analiza geograficzna pokazuje wyraźne zróżnicowanie zainteresowania francuskim kinem. Najważniejszym rynkiem pozostaje Europa Zachodnia, jednak tuż za nią uplasowała się Ameryka Łacińska z wynikiem 8 800 000 widzów, wyprzedzając Europę Środkową i Wschodnią. W zestawieniu państw na pierwszym miejscu znalazł się Meksyk z 4 200 000 sprzedanych biletów, przed Włochami, Niemcami, Rosją i Hiszpanią. Belgia zajęła siódmą pozycję z wynikiem 1 700 000 widzów. Jednocześnie pozostaje ona absolutnym liderem pod względem udziału kina francuskiego w rynku – w 2024 r. wskaźnik ten wynosił 16,2 procent. Belgia jest także najważniejszym partnerem Francji pod względem liczby wprowadzanych do kin tytułów oraz realizowanych koprodukcji. Wzrosty frekwencji odnotowano w Ameryce Północnej, natomiast spadki w Azji, Oceanii oraz Europie Wschodniej.
Koncentracja wyników i zmiany gustów widzów
Charakterystyczną cechą roku 2025 była duża koncentracja sukcesów. Zaledwie siedem filmów przekroczyło granicę 1 000 000 widzów, odpowiadając łącznie za 53,6 procent sprzedanych biletów. Oprócz wcześniej wymienionych tytułów do tej grupy należą także „Emilia Perez”, „En fanfare”, „Flacon Express” oraz „Une nuit au zoo”. Widoczne są również zmiany w preferencjach gatunkowych. Dużą popularnością cieszyły się horrory i kino fantastyczne, czego przykładem jest „Dracula” – najpopularniejsza francuska produkcja większościowa za granicą w 2025 r. Komedie, tradycyjnie silne, przeżywają obecnie trudniejszy okres, natomiast dramaty utrzymują stabilną pozycję.
Eksperci z Gower Street Analytics zwracają uwagę, że choć produkcja amerykańska po strajkach w Hollywood wraca do regularnego rytmu, nie osiągnęła jeszcze dawnej skali, co otwiera przestrzeń dla kina europejskiego. Francja skutecznie z tej okazji korzysta – jej filmy są drugą najliczniej reprezentowaną kinematografią na dziesięciu najważniejszych festiwalach międzynarodowych. Ponadto zajmują szóste miejsce pod względem popularności na zagranicznych platformach streamingowych SVOD oraz trzecie miejsce w ramówkach zagranicznych stacji telewizyjnych. Dane opublikowane 13 stycznia 2026 r. potwierdzają, że mimo zmieniających się nawyków odbiorców sala kinowa pozostaje centralnym i najważniejszym elementem życia filmu.