Do ogrodu zoologicznego Planckendael w Mechelen zaczęły wracać pierwsze bociany, które po zimowej wędrówce ponownie zajmują swoje gniazda. Powrót ptaków przebiega stopniowo, jednak w ostatnich dniach widoczne są coraz liczniejsze grupy. Według aktualnych szacunków na terenie parku pojawiły się już co najmniej 33 osobniki. Dla pracowników zoo to wyraźny sygnał, że zima powoli ustępuje miejsca wiośnie.
Odmarzająca ziemia ułatwia żerowanie
Mimo że w ostatnich tygodniach utrzymywały się niskie temperatury, pierwsze bociany bez problemu dotarły do Mechelen. Zjawisko to jest typowe dla tego okresu roku. Jak wyjaśnia opiekun ptaków Olivier Vercauteren, odmarzająca gleba staje się wilgotna i miękka, co sprzyja żerowaniu. W takich warunkach bociany mogą łatwiej znaleźć pożywienie, co zachęca je do wcześniejszego powrotu.
Klekotanie znów słychać w parku
Część ptaków już rozpoczęła prace przy swoich gniazdach. Charakterystyczne klekotanie ponownie rozbrzmiewa na terenie zoo i jest dla wielu osób nieodłącznym symbolem nadchodzącej wiosny. Bociany, które dopiero docierają do Planckendael, nie zajmują od razu gniazd. Najpierw siadają na wybranych drzewach, gdzie spokojnie obserwują otoczenie i stopniowo dołączają do pozostałych ptaków w kolonii.
Trudne liczenie, imponujące liczby
Dokładne policzenie wszystkich bocianów nie jest łatwe, ponieważ ptaki nie przebywają jednocześnie w tym samym miejscu. Mimo to obecne obserwacje wskazują, że do zoo dotarły już co najmniej 33 osobniki. Liczba ta może jeszcze wzrosnąć w nadchodzących tygodniach, gdy kolejne bociany zakończą swoją wędrówkę.
Zoo Planckendael posiada największą kolonię bocianów w Belgii. Od 1990 r. placówka prowadzi program ochrony tych ptaków, który odegrał istotną rolę w ponownym zasiedleniu bociana białego na terenie kraju. Powrót pierwszych osobników do Mechelen jest więc nie tylko symbolem zmiany pory roku, ale także dowodem skuteczności wieloletnich działań ochronnych.