Sąd apelacyjny w Brukseli skazał mężczyznę po pięćdziesiątce z Halle za wieloletnie molestowanie i gwałty na jego przybranej wnuczce. Orzeczono karę pięciu lat pozbawienia wolności, w całości zawieszoną. Do przestępstw dochodziło podczas nocnych pobytów dziecka u dziadków. Mimo wyjątkowo poważnego charakteru czynów sąd przychylił się do argumentów obrony, uznając niskie ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa oraz postępy skazanego w procesie resocjalizacji.
Ujawnienie przestępstw i przebieg śledztwa
W grudniu 2022 r. matka zgłosiła na policję strefy Zennevallei podejrzenie wykorzystywania seksualnego swojej siedmioletniej przybranej córki. Śledztwo wykazało, że dziewczynka przez około dwa lata była gwałcona i molestowana przez przybranego dziadka. Mężczyzna początkowo zaprzeczał zarzutom, jednak w toku postępowania przyznał się do popełnionych czynów.
Z zeznań ofiary wynikało, że sprawca przychodził do niej nocą, gdy spała, i dopuszczał się wobec niej gwałtów oraz innych czynów o charakterze seksualnym. W pierwszej instancji sąd wymierzył mu karę pięciu lat pozbawienia wolności, z czego trzy lata zostały warunkowo zawieszone.
Argumenty obrony i decyzja sądu apelacyjnego
Po wniesieniu apelacji obrona zabiegała o odstąpienie od kary bezwzględnego więzienia. Mecenas Anneleen De Smedt powołała się na opinie psychologiczne i psychiatryczne, wskazujące na bardzo ograniczone ryzyko recydywy. Według obrony zagrożenie to może być skutecznie kontrolowane poprzez terapię ambulatoryjną, stabilne warunki mieszkaniowe oraz regularną aktywność zawodową.
Adwokat podkreślała, że od momentu zwolnienia z aresztu w maju 2023 r. jej klient systematycznie pracuje nad sobą. Uczestniczy w cotygodniowej terapii, znalazł stałą pracę i mieszkanie, a jego sytuacja życiowa została ustabilizowana. Zdaniem obrony ryzyko powrotu do przestępstwa zostało w ten sposób wyraźnie ograniczone.
Sąd apelacyjny ponownie uznał mężczyznę winnym wszystkich zarzucanych mu czynów, jednak zmienił wymiar kary. Ostatecznie orzeczono pięć lat pozbawienia wolności z całkowitym zawieszeniem na okres próby. Skazany został także objęty dozorem sądu penitencjarnego, który będzie nadzorował przestrzeganie nałożonych warunków.
Reakcja obrony po ogłoszeniu wyroku
Mecenas Anneleen De Smedt wyraziła zadowolenie z rozstrzygnięcia sądu apelacyjnego. Zaznaczyła, że jej klient od dłuższego czasu korzysta z pomocy organizacji wspierających go w sprawach zawodowych, mieszkaniowych i administracyjnych, w tym w regulowaniu zobowiązań wobec pokrzywdzonych.
Obrończyni podkreśliła, że skazany od dwóch i pół roku regularnie uczestniczy w specjalistycznej terapii dostosowanej do jego problemów. Jej zdaniem bezwzględna kara więzienia mogłaby zniweczyć dotychczasowe efekty tej pracy. Dodała, że jej klient akceptuje decyzję sądu, w tym objęcie dozorem, i deklaruje dalsze przestrzeganie wszystkich warunków okresu próby.