63-letni mieszkaniec Belgii doznał poważnych obrażeń po upadku z siódmego piętra hotelu w tajlandzkim kurorcie Pattaya. Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w dzielnicy Soi Buakhao, popularnej wśród zagranicznych turystów. Mężczyzna wypadł z okna swojego pokoju hotelowego, a jego upadek został częściowo zamortyzowany przez markizę nad wejściem do budynku. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych i przewiezienia poszkodowanego do szpitala, lokalne władze nie podały dotychczas informacji o jego stanie zdrowia. Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające okoliczności tego zdarzenia.
Nocny alarm i interwencja służb
Tajlandzkie służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie około godziny 2:36 czasu lokalnego. Świadkowie, najprawdopodobniej pracownicy hotelu lub osoby przebywające w pobliżu, natychmiast powiadomili policję o upadku gościa z wyższej kondygnacji. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze oraz ratownicy medyczni zastali 63-letniego mężczyznę leżącego przed wejściem do hotelu.
Upadek nie był bezpośredni – ciało poszkodowanego zostało częściowo wyhamowane przez markizę zamontowaną nad wejściem głównym. Ten element konstrukcyjny mógł odegrać kluczową rolę w ograniczeniu skutków upadku, choć nie uchronił mężczyzny przed poważnymi obrażeniami. Ratownicy udzielili mu pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia.
Transport do szpitala i brak oficjalnych komunikatów
Po zabezpieczeniu poszkodowanego zespoły ratunkowe przetransportowały go do jednego ze szpitali w rejonie Pattaya. Jak podał lokalny serwis The Pattaya News, mężczyzna trafił do placówki przygotowanej do leczenia ciężkich urazów.
Tajlandzkie władze nie przekazały jednak żadnych informacji na temat jego aktualnego stanu zdrowia. Nie wiadomo, czy znajduje się on w stanie krytycznym, ani jakie obrażenia odniósł. Brak komunikatu może być związany z ochroną danych osobowych pacjenta lub z trwającym śledztwem. Niewykluczone również, że lekarze oczekują na stabilizację stanu chorego przed wydaniem oficjalnych informacji.
Brak śladów przemocy i włamania
Policja wszczęła dochodzenie bezpośrednio po otrzymaniu zgłoszenia. Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny pokoju hotelowego, z którego wypadł turysta, a także zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Wstępne ustalenia pozwoliły wykluczyć kilka możliwych scenariuszy.
Jak poinformowały służby, w pokoju nie stwierdzono śladów przemocy, walki ani szarpaniny. Nie znaleziono również oznak włamania czy kradzieży, co wyklucza udział osób trzecich w charakterze napastników. Nic nie wskazuje także na obecność innych osób w pokoju w momencie zdarzenia.
Na obecnym etapie policja nie przesądza, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku, czy też upadek był wynikiem celowego działania samego poszkodowanego. Obie możliwości pozostają brane pod uwagę.
Monitoring kluczowy dla ustaleń
Jednym z najważniejszych elementów postępowania będzie analiza nagrań z monitoringu hotelowego. Kamery zainstalowane w częściach wspólnych obiektu rejestrują ruch na korytarzach, w lobby oraz w innych przestrzeniach dostępnych dla gości.
Śledczy planują sprawdzić zapisy z godzin poprzedzających wypadek, aby ustalić, czy mężczyzna opuszczał pokój, czy spotykał się z innymi osobami oraz jak zachowywał się bezpośrednio przed zdarzeniem. Nagrania mogą również pomóc w określeniu, czy jego stan wskazywał na dezorientację lub inne niepokojące okoliczności.
Analiza materiału wideo jest czasochłonna i wymaga przejrzenia zapisów z kilku kamer. Jej wyniki mogą jednak okazać się kluczowe dla odtworzenia przebiegu wydarzeń.
Pattaya – popularny kurort i częste zdarzenia z udziałem turystów
Pattaya należy do najczęściej odwiedzanych przez europejskich turystów miejsc w Tajlandii. Miasto przyciąga plażami, bogatą ofertą rozrywkową oraz relatywnie niskimi kosztami pobytu. Dzielnica Soi Buakhao, gdzie doszło do wypadku, położona jest w centralnej części kurortu i cieszy się dużą popularnością wśród zagranicznych gości.
Jednocześnie lokalne media regularnie informują o różnego rodzaju zdarzeniach z udziałem turystów, w tym o upadkach z wysokości, utonięciach czy wypadkach drogowych. Każdy taki przypadek jest przedmiotem odrębnego dochodzenia, mającego na celu ustalenie przyczyn i wykluczenie udziału osób trzecich.
W sprawie 63-letniego turysty z Belgii ostateczne ustalenia nie zapadły. Dopiero zakończenie postępowania, analiza monitoringu oraz ewentualne opinie medyczne pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy też zdarzenie miało inne podłoże.