Minister ds. integracji społecznej Anneleen Van Bossuyt z partii N-VA pracuje nad utworzeniem centralnego rejestru wszystkich świadczeń i przywilejów socjalnych przyznawanych w Belgii. Jak potwierdził w środę jej gabinet, nowy system ma zacząć obowiązywać od 1 października 2026 r. Głównym założeniem projektu jest wprowadzenie maksymalnego limitu łącznej pomocy społecznej, jaką może otrzymać jedna osoba. Organizacje zajmujące się walką z ubóstwem alarmują jednak, że planowane zmiany mogą pogłębić trudną sytuację osób już dziś żyjących na granicy biedy.
Prace nad rejestrem prowadzone w ramach grupy roboczej
O planach stworzenia centralnego rejestru poinformowano podczas wtorkowego posiedzenia komisji ds. społecznych Izby Reprezentantów, w którym uczestniczyło czworo ministrów. Projekt jest obecnie opracowywany przez grupę roboczą z udziałem przedstawicieli trzech resortów: ministra ds. społecznych Franka Vandenbroucke, ministra ds. zatrudnienia Davida Clarinvala oraz minister ds. integracji społecznej Anneleen Van Bossuyt.
Rejestr ma obejmować wszystkie formy pomocy społecznej przyznawane konkretnej osobie. Znajdą się w nim zarówno informacje o dochodzie integracyjnym (RIS), jak i o pomocy materialnej, takiej jak wsparcie na żywność czy ogrzewanie. Uwzględnione mają być również przywileje niefinansowe, w tym zniżki lub bezpłatne przejazdy komunikacją publiczną.
Cele rejestru i kwestie ochrony danych
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez gabinet minister Van Bossuyt, centralny rejestr ma służyć zapobieganiu nadużyciom oraz podwójnemu lub nienależnemu przyznawaniu świadczeń. Ma on także umożliwić skuteczniejsze gromadzenie danych z poziomu regionalnego i lokalnego oraz ich wymianę między instytucjami. Szczegółowe zasady funkcjonowania systemu, w tym zakres zbieranych danych i sposób ich udostępniania, mają zostać określone w dekrecie królewskim.
Rząd zapewnia, że projekt będzie zgodny z przepisami RODO i w pełni uwzględni ochronę prywatności beneficjentów. Ustawa ma jasno określić cele przetwarzania danych, kategorie informacji, podmioty uprawnione do dostępu, administratora systemu oraz maksymalny czas przechowywania danych. Za techniczne wdrożenie rejestru odpowiadać będzie Banque Carrefour de la Sécurité sociale, instytucja koordynująca wymianę danych w belgijskim systemie zabezpieczenia społecznego. Projekt ustawy ma trafić pod obrady parlamentu wiosną tego roku.
Rozbieżne wizje w rządzie
Belgijska Sieć Walki z Ubóstwem (BAPN) wyraża poważne zaniepokojenie kierunkiem proponowanych zmian. Organizacja zwraca uwagę na istotne różnice w podejściu poszczególnych ministrów do celu, jakiemu ma służyć rejestr. Jak podkreśla rzeczniczka BAPN Caroline Van Der Hoeven, interpretacja projektu zależy od tego, z perspektywy którego resortu się na niego patrzy.
Minister Frank Vandenbroucke postrzega rejestr jako narzędzie walki z niewykorzystywaniem praw, czyli sytuacją, w której osoby uprawnione do pomocy nie korzystają z niej z powodu braku wiedzy o przysługujących im świadczeniach. W tym ujęciu rejestr miałby zwiększyć przejrzystość systemu i ułatwić dostęp do pomocy. Z kolei dla minister Van Bossuyt kluczowym celem jest wprowadzenie limitu świadczeń i przywilejów socjalnych oraz stworzenie różnicy w wysokości co najmniej 500 euro między dochodem z pracy a łączną wartością świadczeń.
Organizacje społeczne ostrzegają przed pogłębieniem ubóstwa
Zdaniem BAPN takie podejście budzi poważne obawy, ponieważ obecny poziom świadczeń socjalnych w Belgii już teraz znajduje się poniżej progu ubóstwa. Wprowadzenie dodatkowych ograniczeń może jeszcze bardziej pogorszyć sytuację osób najbardziej narażonych na wykluczenie społeczne.
Organizacja zwraca również uwagę na ryzyko zniechęcenia części beneficjentów do ubiegania się o pomoc, co może utrudnić ich integrację społeczną i zawodową. Jak podkreśla Caroline Van Der Hoeven, skuteczne poszukiwanie pracy lub podjęcie kształcenia nie jest możliwe, jeśli dana osoba funkcjonuje w ciągłym trybie przetrwania i nie ma stabilnych podstaw do planowania przyszłości.
Jednocześnie BAPN zauważa, że w krótkiej perspektywie centralny rejestr może paradoksalnie doprowadzić do wzrostu wydatków na pomoc społeczną. Szacuje się bowiem, że około 50 procent osób uprawnionych do dochodu integracyjnego nie korzysta obecnie z tego świadczenia. Ujawnienie przysługujących im praw dzięki nowemu systemowi mogłoby skłonić część z nich do złożenia wniosków o wsparcie.