Projekt ustawy minister sprawiedliwości Annelies Verlinden dotyczący rozwoju wideokonferencji w belgijskim sądownictwie wywołuje szeroką debatę. Impulsem do przyspieszenia prac legislacyjnych stała się głośna sprawa z listopada ubiegłego roku, kiedy oskarżony o handel ludźmi został uniewinniony, ponieważ trzykrotnie nie udało się doprowadzić go na rozprawę z powodu niedoboru funkcjonariuszy do eskorty. Rząd uznaje rozprawy online za jedno z możliwych rozwiązań narastających problemów wymiaru sprawiedliwości.
Uniewinnienie z powodu naruszenia praw oskarżonego
Sprawa, która wzbudziła duże poruszenie, dotyczyła erytrejskiego przemytnika oskarżonego o handel ludźmi. Mężczyzna miał stanąć przed sądem w Brugii, jednak trzykrotnie nie został doprowadzony na rozprawę z powodu braku wystarczającej liczby funkcjonariuszy konwojowych. Sąd uznał, powołując się na artykuł 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, że doszło do naruszenia praw oskarżonego i orzekł o niedopuszczalności postępowania karnego, co w praktyce oznaczało uniewinnienie.
Minister Verlinden odniosła się do tej sprawy podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości w Izbie Reprezentantów. Wyjaśniła, że jednostka DAB, wyspecjalizowana komórka policji federalnej odpowiedzialna za transfery więźniów, ustala priorytety konwojów na podstawie specjalnej matrycy decyzyjnej. W tym przypadku transport został uznany za pilny, jednak inne zadania otrzymały jeszcze wyższy priorytet. Ze względu na ograniczenia kadrowe konwój nie doszedł do skutku. Minister przyznała, że wyraźna prośba sądu powinna była zostać lepiej uwzględniona, i wskazała na niedociągnięcia w komunikacji oraz zarządzaniu informacją.
Około 70 odwołanych konwojów tygodniowo
Skala problemu jest znaczna. Każdego tygodnia około 70 zaplanowanych transferów więźniów nie dochodzi do skutku. Sytuację dodatkowo pogarsza przeludnienie zakładów karnych, które zmusza administrację do rozpraszania osadzonych po różnych placówkach w całym kraju, często znacznie oddalonych od sądów prowadzących ich sprawy. Coraz większe odległości między więzieniami a salami rozpraw znacząco komplikują logistykę konwojów.
Szczególnie trudna jest sytuacja w więzieniu Haren pod Brukselą. Jak wskazała minister Verlinden, osadzeni mogą się tam swobodnie przemieszczać, co sprawia, że w przypadku nieobecności więźnia w wyznaczonym miejscu funkcjonariusze DAB mają poważne trudności z jego odnalezieniem. Dodatkowo osoby osadzone w Haren często muszą być transportowane do sądów w innych okręgach, co wymaga zaangażowania dodatkowych sił policyjnych.
Wideokonferencje jako odpowiedź systemowa
Projekt ustawy przygotowany przez minister Verlinden, zapisany w umowie koalicyjnej rządu Arizona, przewiduje szersze wykorzystanie wideokonferencji w postępowaniach sądowych. Celem jest przede wszystkim ograniczenie konieczności transportowania osadzonych na posiedzenia izb doradczych i izb oskarżeń, które nierzadko trwają jedynie kilka minut. Równolegle analizowana jest możliwość rozszerzenia tego rozwiązania na inne rodzaje postępowań, z wyłączeniem spraw rodzinnych. Kluczowym warunkiem ma pozostać zgoda oskarżonego na udział w rozprawie w formie zdalnej.
Próby wzmocnienia służb konwojowych
Równolegle podejmowane są działania mające złagodzić niedobory kadrowe w jednostce DAB. Część funkcjonariuszy dotychczas oddelegowanych do ochrony obiektów nuklearnych została przeniesiona do zadań związanych z obsługą sądów. Plan zakłada również coroczną rekrutację 240 nowych funkcjonariuszy ochrony. Trwają prace nad usprawnieniem procesów operacyjnych, a służby otrzymują pojazdy więzienne o większej pojemności, co ma pozwolić na bardziej efektywne wykorzystanie dostępnych zasobów ludzkich.