Coraz więcej pociągów zatrzymujących się na stacji Noorderkempen jest opóźnianych lub całkowicie odwoływanych, a sytuacja z miesiąca na miesiąc się pogarsza. Na narastające trudności zwraca uwagę posłanka federalna Dorien Cuylaerts z partii N-VA, powołując się na oficjalne dane dotyczące punktualności połączeń. W miniony piątek doszło tam do szczególnie dotkliwego zdarzenia – awaria pociągu kilka kilometrów od stacji sprawiła, że pasażerowie utknęli w składzie na pięć godzin. Jak podkreśla Cuylaerts, osoby dojeżdżające do pracy coraz częściej tracą zaufanie do kolei i ponownie wybierają samochód.
W piątek pociąg jadący w kierunku stacji Noorderkempen w gminie Brecht zatrzymał się na kilka kilometrów przed celem podróży. To, co miało być rutynowym przejazdem, przerodziło się w wielogodzinne oczekiwanie w unieruchomionym składzie. Posłanka Cuylaerts wskazuje, że nie był to odosobniony przypadek, lecz kolejny przykład problemów o charakterze strukturalnym. Jej zdaniem stacja zmaga się z przestarzałym taborem, częstymi opóźnieniami oraz regularnym odwoływaniem postojów pociągów.
Najgorzej funkcjonująca stacja we Flandrii
Dorien Cuylaerts określa Noorderkempen mianem najgorzej działającej stacji kolejowej we Flandrii. Swoje stanowisko opiera na danych przekazanych przez federalnego ministra mobilności Jean-Luca Crucke’a z partii Les Engagés. Z informacji tych wynika, że w 2025 r. liczba odwołanych pociągów kategorii IC i S kursujących do i ze stacji Noorderkempen była dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.
Posłanka zwraca również uwagę na położenie stacji przy linii kolejowej wykorzystywanej przez połączenia międzynarodowe. Pociągi dalekobieżne mają pierwszeństwo przejazdu, co – jak podkreśla – regularnie powoduje opóźnienia połączeń krajowych. W praktyce oznacza to nieprzewidywalność, z którą muszą mierzyć się pasażerowie korzystający z tej stacji na co dzień.
Problem nie ogranicza się wyłącznie do statystyk dotyczących odwołań. Zdaniem Cuylaerts cała infrastruktura kolejowa w regionie Kempen funkcjonuje coraz gorzej, a negatywne skutki odczuwają mieszkańcy polegający na pociągach w codziennych dojazdach do pracy, szkół czy uczelni.
Utrata zaufania pasażerów
„Zaufanie do stacji Noorderkempen topnieje jak śnieg na wiosnę” – ocenia posłanka. Jej zdaniem podróżni nie mają dziś pewności, czy pociąg przyjedzie punktualnie, a czasem nawet czy w ogóle się pojawi. W konsekwencji coraz więcej osób rezygnuje z kolei i wraca do indywidualnego transportu samochodowego.
Tymczasem w planach rządu federalnego do 2030 r. znajduje się zwiększenie liczby pasażerów kolei o 30 procent. Cuylaerts uważa, że obecna sytuacja na stacji Noorderkempen działa w dokładnie przeciwnym kierunku. Sama posłanka, będąca jednocześnie burmistrzem Rijkevorsel, przez lata regularnie korzystała z połączeń kolejowych z Brecht w stronę Brukseli. Obecnie jednak wybiera inną, bardziej niezawodną stację w Tielen oraz alternatywną linię kolejową.
Fakt, że nawet osoba reprezentująca interesy mieszkańców regionu w parlamencie decyduje się omijać lokalną stację, zdaniem Cuylaerts najlepiej pokazuje skalę problemu i frustrację pasażerów.
Sprawa ponownie trafi do parlamentu
Posłanka zapowiada, że temat Noorderkempen zostanie ponownie poruszony podczas najbliższego posiedzenia federalnej komisji ds. mobilności. Jak zaznacza, na razie nie istnieje proste i szybkie rozwiązanie trudności, z jakimi boryka się ta stacja.
Na marzec zaplanowana jest wizyta ministra Jean-Luca Crucke’a na stacji Noorderkempen. W spotkaniu mają wziąć udział również przedstawiciele Infrabel oraz SNCB/NMBS. Celem wizyty jest bezpośrednie zapoznanie się z problemami, z którymi pasażerowie mierzą się każdego dnia.
Przypadek stacji Noorderkempen pokazuje szersze wyzwania stojące przed belgijską koleją. Ambicje klimatyczne i transportowe władz federalnych rozmijają się tam z codzienną rzeczywistością podróżnych, którzy – zamiast być zachęcani do korzystania z transportu publicznego – są zmuszani do powrotu do samochodów.