Podczas spotkania z dziennikarzami Vincent Verbeke, prezes Engie Belgium, ponownie podkreślił, że grupa energetyczna nie planuje inwestycji w energetykę jądrową poza zakresem już obowiązującego porozumienia z państwem. Chodzi o umowę Phénix, zawartą jeszcze z koalicją Vivaldi, która przewiduje dziesięcioletnie przedłużenie pracy reaktorów Doel 4 i Tihange 3. Koncern, będący operatorem dwóch ostatnich czynnych reaktorów jądrowych w Belgii, konsekwentnie ukierunkowuje swoją strategię na odnawialne źródła energii oraz elastyczne rozwiązania magazynowania, a nie na nowe projekty atomowe.
Rząd Arizona chce reaktywować atom
Koalicja rządowa Arizona zapowiedziała ożywienie sektora energetyki jądrowej w Belgii. Minister energii Mathieu Bihet z partii MR ogłosił, że odpowiednia strategia ma zostać przedstawiona na początku bieżącego roku. Zanim jednak doszłoby do budowy nowych reaktorów, resort rozważałby przedłużenie żywotności istniejących jednostek. Spośród pięciu reaktorów definitywnie wyłączonych z eksploatacji najczęściej wskazywany jest Tihange 1 jako potencjalny kandydat do ponownego uruchomienia. Temat wrócił do debaty publicznej po tym, jak gmina Huy złożyła odwołanie od decyzji władz Walonii w sprawie pozwolenia na rozbiórkę wież chłodniczych Tihange 1 i 2. Ich demontaż uniemożliwiłby ewentualny restart elektrowni.
Demontaż przebiega zgodnie z harmonogramem
Vincent Verbeke zapewnia jednak, że prace likwidacyjne prowadzone są zgodnie z harmonogramem uzgodnionym z władzami i zatwierdzonym przez Federalną Agencję Kontroli Nuklearnej (AFCN/FANC). Engie nie przyspiesza procesu demontażu, ale też go nie opóźnia. Prezes tłumaczy, że na terenie elektrowni dostępna przestrzeń jest ograniczona, dlatego rozbiórka wieży chłodniczej Tihange 1 jest konieczna, by bezpiecznie i sprawnie przeprowadzić piętnastoletni proces likwidacji całego obiektu.
Przedłużenie działania Tihange 1 „nie do pomyślenia”
Zdaniem szefa Engie Belgium przedłużenie eksploatacji Tihange 1 jest wykluczone. Verbeke podkreśla, że nie prowadzi z rządem żadnych rozmów w tej sprawie. Wskazuje na liczne bariery techniczne i logistyczne: brak paliwa jądrowego, brak dostępnej mocy w sieci elektroenergetycznej, do której podłączono już nowe elektrownie gazowe we Flémalle i Seraing, a także konieczność ogromnych inwestycji modernizacyjnych, aby dostosować reaktor do aktualnych norm bezpieczeństwa. Jak podsumowuje, temat Tihange 1 jest zamknięty.
Dwudziestoletnia prolongata? Nie teraz
W kontekście ewentualnego wydłużenia pracy Doel 4 i Tihange 3 z dziesięciu do dwudziestu lat Verbeke przypomina, że obowiązująca umowa dotyczy wyłącznie jednej dekady. Określa ją jako pomost, który daje Belgii czas i możliwość przygotowania się do rozwoju energetyki jądrowej w przyszłości – możliwość zapewnioną właśnie przez Engie. Zaznacza jednak, że rozmowy o dalszym przedłużeniu mogłyby rozpocząć się najwcześniej pięć lat przed planowanym wyłączeniem reaktorów, czyli przed 2035 r. Obecnie, jego zdaniem, nie ma potrzeby podejmowania takich dyskusji. Prezes podkreśla też, że strategia koncernu nie zakłada już roli inwestora ani operatora w sektorze jądrowym, a umowa Phénix dopuszcza możliwość włączenia do projektu innego partnera.
Engie stawia na przyszłość: OZE i magazyny energii
Zamiast wracać do rozwiązań z przeszłości, Engie zachęca władze do koncentracji na energetyce przyszłości. Koncern pozostaje kluczowym graczem na belgijskim rynku – Verbeke przypomina, że 7 stycznia br., podczas wieczornego szczytu zapotrzebowania, produkcja Engie pokryła 60 procent krajowego popytu na energię elektryczną. Grupa zamierza utrzymać tę pozycję, opierając się na odnawialnych źródłach energii oraz elastycznych rozwiązaniach systemowych. Niedawno uruchomiono park bateryjny w Vilvoorde o mocy 200 MW, a w realizacji są kolejne instalacje: w Kallo o mocy 100 MW oraz w Drogenbos o mocy 80 MW.
Prezes Engie zwraca również uwagę na wyzwania związane z konkurencyjnością, suwerennością energetyczną i zrównoważonym rozwojem, które towarzyszą transformacji klimatycznej w Belgii i całej Europie. Apeluje do władz regionalnych o uproszczenie procedur wydawania pozwoleń dla projektów wiatrowych. Od rządu federalnego oczekuje natomiast dotrzymania zapowiedzi ogłoszenia wiosną nowego przetargu na pierwszą fazę morskiego parku wiatrowego Princesse Elisabeth oraz szybkiego uruchomienia procedur dla drugiej transzy inwestycji.