Od początku trwającego Pucharu Narodów Afryki spotkania reprezentacji Maroka wywołują silne emocje na Molenbeek, brukselskiej dzielnicy zamieszkiwanej przez liczną społeczność marokańską. Podczas dwóch wcześniejszych meczów świętowanie kibiców przerodziło się w zamieszki, które wymagały interwencji policji. W środę 14 stycznia Maroko zagra z Nigerią w półfinale turnieju, a władze gminy przygotowują się na ten wieczór, by zapobiec powtórzeniu się podobnych zdarzeń.
Dwie noce zamieszek po wcześniejszych spotkaniach
Przy okazji poprzednich meczów marokańskiej reprezentacji w rejonie placu Étangs Noirs dochodziło do poważnych napięć. Radosne zgromadzenia kibiców szybko przeradzały się w agresywne sytuacje, podczas których odpalano fajerwerki i tworzyły się niebezpieczne skupiska ludzi. Policja wielokrotnie interweniowała, by rozproszyć tłum i zabezpieczyć okolicę. Za każdym razem dochodziło do zatrzymań, a część uczestników trafiła do aresztu. W mediach społecznościowych krążyło również nagranie, na którym widać mężczyznę wymachującego kałasznikowem po jednym ze zwycięstw Maroka.
Prewencja ma mieć pierwszeństwo
Pełniący obowiązki burmistrza Molenbeek Amet Gjanaj z Partii Socjalistycznej zapowiedział, że służby porządkowe będą w środę wieczorem w pełnej gotowości. Jak podaje portal Bruzz, burmistrz podkreśla jednak, że gmina stawia przede wszystkim na działania zapobiegawcze, a nie represyjne. W poniedziałek po południu odbyło się spotkanie z przedstawicielami lokalnych stowarzyszeń, podczas którego omawiano możliwe sposoby ograniczenia ryzyka zamieszek.
Gjanaj odniósł się również krytycznie do propozycji posła Ilyasa Mouaniego z partii Vooruit, który sugerował elektroniczne monitorowanie uczestników wcześniejszych zamieszek za pomocą bransoletek. Deputowany proponował także, by osoby już wcześniej zatrzymywane spędzały czas z funkcjonariuszami policji lub służb ratunkowych w ramach działań o charakterze edukacyjnym, zamiast trafiać do ośrodków zamkniętych. Zdaniem burmistrza takie rozwiązania budzą jednak wątpliwości.
Metro ominie stację Étangs Noirs
Podczas ostatniego meczu zgromadzenia kibiców stwarzały realne zagrożenie dla osób korzystających ze stacji metra Étangs Noirs. W związku z tym operator komunikacji miejskiej STIB/MIVB zapowiedział powtórzenie wcześniejszego rozwiązania. Od godziny 21:00, czyli od rozpoczęcia środowego spotkania, pociągi metra nie będą zatrzymywać się na tej stacji. Decyzja ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom oraz ograniczenie ryzyka eskalacji napięć w jednym z najbardziej newralgicznych punktów dzielnicy.