W ciągu zaledwie kilkunastu godzin w zeszłym tygodniu doszło do dwóch napadów rabunkowych – jednego na Ganshoren i drugiego na Jette. Od grudnia w tej części Brukseli regularnie zgłaszane są też włamania do domów i mieszkań. Zdarzenia te wywołały niepokój wśród mieszkańców zachodnich dzielnic stolicy, którzy pytają, czy w ich okolicy przestępczość rzeczywiście rośnie.
Dwa napady w odstępie kilkunastu godzin
W środę 7 stycznia, tuż przed godziną 23:00, napadnięto punkt bukmacherski Ladbrokes na Ganshoren. Następnego dnia rano, około 8:00, obrabowano sklep Carrefour Express na Jette. Jak podaje dziennik La Capitale, za oboma napadami może stać ta sama osoba. Policja strefy Bruksela-Zachód potwierdza kradzieże, ale na tym etapie nie potrafi jeszcze przesądzić, kto jest sprawcą lub sprawcami.
W żadnym z tych przypadków nikt nie odniósł obrażeń, jednak sytuacje musiały być wstrząsające dla klientów obecnych w placówkach w chwili ataku. Oba napady wydarzyły się w odległości mniejszej niż dwa kilometry, co dodatkowo wzmogło obawy wśród lokalnej społeczności.
Mieszkańcy zaniepokojeni serią włamań
Te dwa napady wielu osobom kojarzą się z szerszym problemem bezpieczeństwa, z którym – jak mówią mieszkańcy – od kilku miesięcy mierzy się północno-zachodnia część stolicy. Wskazują, że od końca roku coraz częściej słyszy się o kolejnych włamaniu i kradzieżach.
Pod koniec grudnia miała miejsce seria włamań do mieszkań w jednym budynku przy avenue Firmin Lecharlier. Kilka tygodni wcześniej włamano się także do kawiarni Lucette.
Również w Neder-Over-Heembeek, w połowie grudnia, odnotowano włamania do sześciu apartamentów i domów. Skala tych zdarzeń skłoniła nawet młodych mieszkańców dzielnicy do organizowania obywatelskich patroli, które mają wzmocnić poczucie bezpieczeństwa w okolicy.
Policja zapewnia: przestępczość nie wzrasta
Mimo serii takich zdarzeń policja strefy Bruksela-Zachód przekonuje, że nie widać szczególnego wzrostu przestępczości. W rozmowie z Bruzz komisarz główny Johan Berckmans mówi: „Ostatnie kradzieże z użyciem przemocy słusznie przyciągnęły uwagę, ale ważne jest, by widzieć je we właściwym kontekście”. Według policji statystyki w dłuższym okresie wskazują wręcz na spadek liczby włamań oraz kradzieży z użyciem przemocy w tej części stolicy.
W odniesieniu do dwóch ostatnich napadów policja skłania się ku temu, że stoi za nimi jedna osoba albo ta sama grupa, co jednak nie ma dowodzić ogólnego wzrostu przestępczości w rejonie. Mieszkańcy zwracają też uwagę na częstsze patrole na ulicach, które mają działać zarówno odstraszająco, jak i uspokajająco.
Programy prewencyjne dla mieszkańców
Władze przypominają, że mieszkańcy mogą dołączać do grup sąsiedzkich i systemów monitorowania pozostających w bezpośrednim kontakcie z policją. Chodzi o Lokalne Partnerstwa Prewencyjne, które mają wspierać współpracę na rzecz bezpieczeństwa w poszczególnych kwartach.
Policja informuje również o bezpłatnej usłudze nadzoru domów podczas nieobecności właścicieli, przeznaczonej dla rezydentów wyjeżdżających na co najmniej siedem dni. Rozwiązanie zakłada regularne patrole, co najmniej raz na 24 godziny, bez konieczności przekazywania kluczy funkcjonariuszom. Mieszkańcy mogą też wystąpić o bezpłatną diagnozę bezpieczeństwa wykonaną przez doradcę ds. prewencji kradzieży, aby wskazać słabe punkty zabezpieczeń nieruchomości.