Rutynowa interwencja w budynku socjalnym na terenie gminy Evere zakończyła się dramatycznym atakiem na funkcjonariusza policji. W połowie grudnia ubiegłego roku policjant strefy Bruxelles Nord został poważnie ranny po tym, jak młoda kobieta wbiła mu nożyczki w głowę. Blisko miesiąc po zdarzeniu poszkodowany wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim i nie wrócił do służby, jak informuje portal SudInfo.
Gwałtowna napaść na klatce schodowej
Do zdarzenia doszło w środę 17 grudnia 2025 r. wieczorem. Patrol złożony z dwóch funkcjonariuszy został wysłany pod adres przy ulicy Clos des Lauriers Roses po zgłoszeniach dotyczących uciążliwego hałasu i awantury w jednym z mieszkań. Około godziny 20:30 policjanci dotarli pod wskazane drzwi, zza których słychać było krzyki.
Gdy tylko funkcjonariusze zapukali, drzwi otworzyły się gwałtownie. Znajdująca się w środku młoda kobieta natychmiast zaatakowała jednego z policjantów. W ciągu kilku sekund uderzyła go głową, po czym sięgnęła po nożyczki i wbiła je w jego czaszkę. Drugi funkcjonariusz, widząc skalę agresji, użył gazu łzawiącego, co pozwoliło obezwładnić napastniczkę i dokonać zatrzymania.
Poważne obrażenia i długie leczenie
Ranny policjant został natychmiast przewieziony do szpitala. Jak przekazano, stracił dużą ilość krwi. Prokuratura podkreśliła, że jego życie nie było bezpośrednio zagrożone, jednak obrażenia okazały się na tyle poważne, że wymagają długiej rekonwalescencji. Niemal miesiąc po ataku funkcjonariusz nadal pozostaje niezdolny do pracy.
Postępowanie karne i zarzuty
Sprawą zajęła się prokuratura w Brukseli, która przekazała ją sędziemu śledczemu. Zatrzymana kobieta, urodzona w 2002 r., została pozbawiona wolności i usłyszała dwa zarzuty. Dotyczą one umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza publicznego skutkującego czasową niezdolnością do pracy oraz posiadania przedmiotu użytego jako broń.