We wtorek 13 stycznia 2026 r. kilka państw europejskich podjęło skoordynowane działania dyplomatyczne wobec Iranu, wzywając do siebie ambasadorów lub przedstawicieli tego kraju. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Finlandia oraz Dania w ten sposób wyraziły stanowczy sprzeciw wobec brutalnego tłumienia pokojowych protestów przez irańskie władze. Poszczególne stolice zapowiadają także kolejne sankcje wobec Teheranu, a europejscy przywódcy podkreślają, że sprawcy przemocy nie unikną odpowiedzialności.
Francja: żadnej bezkarności dla strzelających do demonstrantów
W Paryżu głos zabrał minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot, który ostro skrytykował działania irańskich władz. Szef francuskiej dyplomacji potępił przemoc państwową, która – jak zaznaczył – w sposób ślepy została skierowana przeciwko pokojowym demonstrantom. Zapowiedział, że Francja nie ograniczy się jedynie do wezwania ambasadora. Podkreślił, że osoby używające broni wobec protestujących nie mogą liczyć na bezkarność. Barrot przypomniał także deklarację przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen dotyczącą szybkiego wprowadzenia sankcji wobec Iranu.
Niemcy: szokujące działania reżimu
Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również wezwało we wtorek irańskiego ambasadora, apelując jednocześnie do Teheranu o natychmiastowe zaprzestanie przemocy wobec własnych obywateli i poszanowanie ich praw. W komunikacie opublikowanym w serwisie X resort określił działania irańskich władz wobec ludności cywilnej jako szokujące i niedopuszczalne.
Wielka Brytania zapowiada kompleksowe sankcje
Zdecydowane kroki podjął także Londyn. Szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper poinformowała parlament o wezwaniu irańskiego ambasadora w związku z krwawym tłumieniem demonstracji. Na jej polecenie sekretarz stanu ds. Bliskiego Wschodu spotkał się z przedstawicielem Iranu, aby podkreślić wagę sytuacji i zażądać wyjaśnień dotyczących alarmujących doniesień o tysiącach ofiar śmiertelnych.
Cooper zapowiedziała ponadto przygotowanie projektu ustawy umożliwiającej nałożenie dodatkowych i kompleksowych sankcji oraz środków sektorowych. Ograniczenia mają objąć sektor finansowy, energetyczny, transportowy oraz inne kluczowe gałęzie gospodarki wspierające irański program nuklearny. Minister przypomniała, że Wielka Brytania już obecnie stosuje sankcje wobec najważniejszych podmiotów irańskiego sektora energetycznego, naftowego, nuklearnego i finansowego.
Helsinki i Kopenhaga solidarne z Irańczykami
Do fali europejskich wezwań dyplomatycznych dołączyły również Finlandia i Dania. Fińska minister spraw zagranicznych Elina Valtonen napisała na platformie X, że jej kraj stoi po stronie narodu irańskiego – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Oskarżyła irańskie władze o celowe odcinanie dostępu do internetu, aby w ciszy prowadzić represje wobec obywateli, i zapewniła, że takie działania nie będą tolerowane. Valtonen poinformowała także, że Finlandia wraz z Unią Europejską analizuje możliwe kroki wspierające przywrócenie wolności w Iranie.
Duńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało natomiast, że wezwało chargé d’affaires Iranu, ponieważ ambasador przebywa obecnie poza krajem. Celem spotkania było wyrażenie potępienia dla stosowania przemocy wobec protestujących. Kopenhaga wezwała Iran do respektowania zobowiązań międzynarodowych, w tym prawa do wolności słowa, zrzeszania się i zgromadzeń, a także do zapewnienia swobodnego i nieograniczonego dostępu do internetu.