Sąd w kantonie Valais poinformował we wtorek 13 stycznia 2026 r. o zastosowaniu środków ograniczających wobec Jessiki Moretti, współwłaścicielki baru w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana, który spłonął w noc sylwestrową. Jej mąż, Jacques Moretti, został natomiast tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Oboje figurują w charakterze podejrzanych w śledztwie dotyczącym pożaru.
Środki zapobiegawcze zamiast aresztu
W poniedziałek wobec Jessiki Moretti zastosowano środki zapobiegawcze stanowiące alternatywę dla tymczasowego aresztowania. Sąd uznał, że istnieje ryzyko ucieczki podejrzanej, co uzasadniało nałożenie ograniczeń. W praktyce oznacza to zakaz opuszczania terytorium Szwajcarii, obowiązek złożenia wszystkich dokumentów tożsamości i pobytowych w prokuraturze, codzienne stawiennictwo na posterunku policji oraz konieczność wpłacenia poręczenia majątkowego. Wysokość kaucji zostanie określona w późniejszym terminie.
Mąż w areszcie tymczasowym
Dzień wcześniej ten sam sąd zdecydował o umieszczeniu Jacques’a Morettiego w tymczasowym areszcie na początkowy okres trzech miesięcy. Również w jego przypadku podstawą decyzji była obawa, że podejrzany mógłby podjąć próbę ucieczki.
We wtorek sąd ds. środków przymusu wyjaśnił dodatkowo, dlaczego wobec Jessiki Moretti nie zastosowano aresztu tymczasowego. Prokuratura nie złożyła wniosku o jej zatrzymanie, a bez takiego wniosku sąd nie mógł samodzielnie orzec o pozbawieniu wolności. W tej sytuacji zdecydowano się na zastosowanie łagodniejszych środków zapobiegawczych, połączonych jednak z intensywnym nadzorem nad podejrzaną.