Władze Gandawy zlecą obliczenie kosztów wprowadzenia pigułki antykoncepcyjnej dla gołębi miejskich. Miasto podkreśla jednak, że takie rozwiązanie mogłoby zostać zastosowane wyłącznie jako element szerszej strategii i nie zastąpi obecnie stosowanych metod. Wyłapywanie ptaków i ich uśmiercanie poprzez łamanie karków będzie kontynuowane, ponieważ – jak wskazują władze – jest to obecnie najbardziej uznana i dopuszczalna prawnie metoda w Regionie Flamandzkim.
Do tematu odniósł się radny Bram Van Braeckevelt z partii Groen, odpowiadając na pytania radnych Els Roegiers z N-VA, Jonasa Naeyaerta z Vlaams Belang oraz Stefaana De Wintera z Voor Gent. Zaznaczył, że problem nadmiernej liczby gołębi nie dotyczy wyłącznie Gandawy. Po przerwie w okresie świątecznym miasto wznowiło wyłapywanie ptaków, o czym informowały media. Podobne działania prowadzone są w co najmniej 30 innych miastach i gminach.
Po odejściu od uśmiercania gazem, które nie spełniało flamandzkich wytycznych, organizacja Rato odpowiedzialna za wyłapywanie przeszła na metodę łamania karków. Stowarzyszenie działa w 33 gminach Flandrii Wschodniej, co potwierdza, że Gandawa nie jest odosobniona w stosowanych praktykach.
Koszty kluczowym czynnikiem decyzji
Opozycja od miesięcy domaga się wprowadzenia pigułki antykoncepcyjnej dla gołębi, stosowanej już w innych miejscowościach. Van Braeckevelt przypomina jednak, że według organizacji Vets for Pigeons sam środek antykoncepcyjny nie rozwiąże problemu w dużym mieście i musi być łączony z wyłapywaniem ptaków.
Decydujące znaczenie mają koszty. W Antwerpii zrezygnowano z tego rozwiązania, gdy okazało się, że roczne wydatki sięgnęłyby około 120 000 euro. Zdaniem władz Gandawy trudno uzasadnić taki wydatek w sytuacji, gdy miasto jednocześnie ogranicza zatrudnienie w służbach miejskich. Dlatego zlecono przygotowanie oferty i analizy finansowej, które mają pokazać, czy rozwiązanie jest realne do wdrożenia.
W trakcie debaty pojawiły się także głosy krytyczne i ironiczne. Radny Stefaan De Winter zwrócił uwagę, że znacznie więcej współczucia okazuje się gołębiom niż innym zwierzętom, takim jak szczury, które są po prostu tępione bez większej dyskusji. Temat nadmiaru gołębi regularnie wraca na obrady rady miejskiej i budzi duże emocje.
Van Braeckevelt zaznaczył jednocześnie, że pigułka antykoncepcyjna nie ma negatywnego wpływu na różnorodność biologiczną. Obawy dotyczące ewentualnych skutków dla drapieżników, takich jak sokoły wędrowne, zostały według niego rozwiane.
Kampanie informacyjne i większe zaangażowanie służb
Miasto zapowiada również możliwość uruchomienia dodatkowych działań informacyjnych, na przykład dotyczących zakazu dokarmiania gołębi. W inicjatywy te mogliby zostać bardziej zaangażowani strażnicy miejscy, rozpoznawalni po fioletowych kurtkach.
Władze podkreślają, że problem koncentruje się w kilku szczególnie uciążliwych lokalizacjach. Aż 60 procent wyłapanych gołębi pochodziło z rejonu dwóch prywatnych adresów. Zdaniem miasta pokazuje to, że działania muszą być precyzyjnie ukierunkowane.
Gandawa przyznaje, że pigułka antykoncepcyjna nie jest cudownym rozwiązaniem, ale może stanowić użyteczne uzupełnienie obecnej polityki. Dyskusja wokół gołębi miejskich odzwierciedla szerszy konflikt między obrońcami praw zwierząt a mieszkańcami skarżącymi się na zanieczyszczenia, hałas i problemy sanitarne. Skuteczność, koszty i etyczny wymiar poszczególnych metod pozostają przedmiotem intensywnej debaty.