Na kilka tygodni przed upływem terminu zgłaszania kandydatur żadna osoba nie zadeklarowała jeszcze chęci objęcia funkcji przewodniczącego partii Ecolo. Ostateczny termin składania zgłoszeń mija 25 stycznia. Kierownictwo ugrupowania przekonuje jednak, że brak oficjalnych kandydatów nie jest powodem do niepokoju. Według władz partii ten okres ciszy sprzyja uspokojeniu nastrojów po napiętych okolicznościach, w jakich doszło do odejścia dotychczasowego duetu współprzewodniczących, Marie Lecocq i Samuela Cogolatiego.
Obie partie ekologiczne bez przewodniczących
Ecolo nie jest jedyną belgijską partią ekologiczną pozostającą bez formalnego lidera. Również flamandzkie ugrupowanie Groen zmaga się z kryzysem przywództwa po rezygnacji Barta Dhondta, który miesiąc temu ustąpił ze stanowiska przewodniczącego. W przypadku Ecolo bezpośrednią przyczyną zmian był narastający konflikt między dwojgiem dotychczasowych współprzewodniczących, którzy nie byli już w stanie skutecznie ze sobą współpracować. W efekcie tradycyjne noworoczne spotkanie partii, zorganizowane w poniedziałek, odbyło się bez formalnego kierownictwa. Obecnie bieżącymi sprawami ugrupowania zajmuje się pięcioro liderów poszczególnych frakcji parlamentarnych.
Ecolo krytykuje politykę rządów MR-Les Engagés
Pomimo wewnętrznych zawirowań Ecolo konsekwentnie pełni rolę partii opozycyjnej, apelując o zmianę kursu politycznego i większe oparcie działań państwa na zasadach solidarności. Przedstawiciele ugrupowania ostrzegają przed, ich zdaniem, coraz bardziej autorytarnymi tendencjami, których skutki będą odczuwalne przez kolejne pokolenia. Posłanka Sarah Schlitz skrytykowała rządy tworzone przez MR i Les Engagés, zarzucając im prowadzenie polityki, która uderzy w większość społeczeństwa poprzez reformy uzasadniane rzekomymi ograniczeniami budżetowymi. W jej ocenie wprowadzane rozwiązania są niespójne i nie prowadzą do realizacji deklarowanych celów.
Ostrzeżenia przed zagrożeniem dla systemu zabezpieczeń społecznych
Sarah Schlitz odniosła się również do polityki zatrudnienia, wskazując na brak realnych działań na rzecz tworzenia trwałych i stabilnych miejsc pracy. Jak podkreśliła, inicjatywy rządu w tym obszarze ograniczają się głównie do reformy systemu zasiłków dla bezrobotnych oraz działań mających przyspieszyć powrót do pracy osób długotrwale chorych. Posłanka federalna ostrzegła, że taka polityka może prowadzić do poważnych problemów z finansowaniem systemu zabezpieczeń społecznych. Jej zdaniem zagrożenie to wynika m.in. z rozszerzania flexi-jobs, zwiększania limitu godzin pracy dla studentów, promowania nadgodzin, a w niedalekiej przyszłości także z powszechnego angażowania emerytów na rynku pracy.