W przeddzień tradycyjnego święta Verloren Maandag piekarnie w prowincji Antwerpia pracowały na pełnych obrotach. W piekarni Cannaerts w Stabroek oraz w BBCOPA Bakery w Brasschaat, która zaopatruje 15 punktów sprzedaży w północnej Antwerpii i regionie Kempen, mobilizacja była pełna. Celem było przygotowanie na czas tysięcy jabłek w cieście oraz bułek z kiełbasą. Jak przyznaje Eric Cannaerts, prowadzący rodzinny zakład od trzech dekad, z roku na rok skala wyzwania rośnie.
Ponad 6 000 wypieków w jednej piekarni
W piekarni Cannaerts w Stabroek na poniedziałek zamówiono dokładnie 3 127 bułek z kiełbasą oraz 3 213 jabłek w cieście. Eric Cannaerts podkreśla, że to wyjątkowo intensywny okres. Choć atmosfera w zakładzie jest bardzo dobra, 24 godziny nieprzerwanej pracy, bez czasu na odpoczynek czy posiłek, stanowią prawdziwe obciążenie fizyczne.
Aby sprostać zamówieniom, piekarnia wzmocniła obsadę. Jak wyjaśnia Petra Vanden Ostende, żona Erica, przygotowaniem wypieków zajmuje się on wraz z dwoma synami i bratem. Do pakowania zaangażowano sześć osób, a kolejne trzy odpowiadają za obsługę klientów w sklepie.
50 000 wypieków dla 15 lokalizacji
Jeszcze większa skala produkcji panuje w BBCOPA Bakery, mieszczącej się w koszarach Coppens w Brasschaat. Tam powstaje około 50 000 jabłek w cieście i bułek z kiełbasą przeznaczonych dla 15 placówek sieci Atelier Copain w północnej Antwerpii i regionie Kempen, a także dla firm oraz supermarketów. Jak informuje współwłaścicielka Nicole Hendrikx, piekarze i cukiernicy rozpoczęli pracę już w poprzedni poniedziałek, przygotowując ciasto i formując pierwsze partie wypieków.
Verloren Maandag to dla piekarni dzień o najwyższych obrotach w całym roku. Nicole Hendrikx podkreśla, że kluczowe znaczenie ma podtrzymywanie tradycji, dlatego nawet sklepy zazwyczaj zamknięte w poniedziałki w tym dniu otwierają się dla klientów. W przeddzień święta pięć samochodów dostawczych kursuje bez przerwy przez całą noc, rozwożąc zamówienia m.in. do Schilde, Mol, Turnhout, Rijkevorsel i Kapellen.
Tradycja wykracza poza prowincję Antwerpia
Zwyczaj obchodzenia Verloren Maandag stopniowo przekracza granice prowincji Antwerpia. Eric Cannaerts zdradza, że jego pierwsza poniedziałkowa dostawa, zaplanowana na godzinę 5:00 rano, wyruszy do Leuven.
Piekarnia w Stabroek znana jest z wyjątkowo szerokiej oferty. Klienci mogą wybierać spośród 11 rodzajów bułek z kiełbasą, m.in. ze spaghetti, w stylu prowansalskim, z wiśniami, serem, sosem curry, cebulą czy boczkiem. Jabłka w cieście dostępne są w 12 wariantach, w tym z kaszanką, rodzynkami lub marcepanem, i cieszą się dużą popularnością.
Wdzięczność klientów nagrodą za trud
Po Verloren Maandag Eric i Petra Cannaerts otrzymują liczne wyrazy uznania od zadowolonych klientów. Jak przyznaje piekarz, to właśnie te reakcje są największą nagrodą za ogrom włożonej pracy. Byli klienci, którzy przed laty wyemigrowali za granicę, przesyłają wiadomości w mediach społecznościowych, wspominając ten dzień. Ich dzieci publikują zdjęcia z obchodów, wyrażając jednocześnie żal, że nie mogą już osobiście uczestniczyć w tej tradycji.