Mieszkańcy dzielnicy Wilsele w Leuven nie kupią już naklejek na pojemniki z bioodpadami ani worków na śmieci w popularnym sklepie prasowym Cyaan & Co. Właściciele poinformowali o tej decyzji na początku tygodnia w mediach społecznościowych. Powodem jest znaczące obniżenie prowizji dla punktów handlowych przez władze miasta, które sprawiło, że sprzedaż tych produktów przestała być opłacalna. Zmiana dotknie około 1 500 osób korzystających dotąd z lokalnego punktu, a miasto zapowiada przyjrzenie się całej sytuacji.
Prowizja obniżona niemal trzykrotnie
Cyaan & Co przekazał klientom, że w tym roku nie będzie już sprzedawać naklejek na pojemniki z bioodpadami. Po wyczerpaniu aktualnych zapasów sklep czasowo wstrzyma także sprzedaż worków na śmieci. Właściciele podkreślają, że chcieliby nadal świadczyć te usługi w sąsiedztwie, jednak po decyzji miasta marże stały się na tyle niskie, że każda sprzedaż generuje stratę. Jak zaznaczają, na koniec miesiąca rachunki muszą się zgadzać, zarówno wobec nich samych, jak i wobec pracowników.
Skala zmian jest wyraźna. W ubiegłym roku sklep otrzymywał 2 procent wartości od każdej sprzedanej naklejki. Obecnie prowizja została obniżona do 0,75 procent, co w praktyce oznacza około 50 centów za sztukę. W przypadku rolki brązowych worków na śmieci, kosztującej 29 euro, marża wynosi jedynie 25 centów. Dodatkowym obciążeniem są opłaty za płatności bezgotówkowe. Przy transakcjach realizowanych przez Google Pay lub Apple Pay, zwłaszcza przez klientów spoza banku Belfius, prowizje sięgają 2,5 procent, co całkowicie pochłania niewielki zysk sklepu.
Klienci skierowani do innych punktów
Dla około 1 500 osób, które w ubiegłym roku odbierały naklejki na bioodpady w tym sklepie, oznacza to konieczność skorzystania z innych miejsc dystrybucji. Alternatywą pozostają park recyklingowy, supermarkety lub miejskie biuro obsługi. Właściciele Cyaan & Co przewidują, że te punkty mogą zostać szybko przeciążone zwiększonym ruchem klientów.
Tom Houben, który oprócz prowadzenia sklepu stoi na czele lokalnego stowarzyszenia handlowców, rozumie potrzebę oszczędności po stronie miasta. Jego zdaniem w tym przypadku wybrano jednak niewłaściwy obszar do cięć. Coraz więcej sklepów rozważa bowiem wycofanie się ze sprzedaży akcesoriów do segregacji odpadów. W dłuższej perspektywie może to oznaczać konieczność zatrudnienia przez miasto dodatkowych pracowników do obsługi mieszkańców, co może okazać się droższe niż dotychczasowy model oparty na sieci punktów handlowych.
Radny zapowiada analizę sytuacji
Radny odpowiedzialny za politykę odpadową, Thomas Van Oppens z partii Groen, przyznaje, że rozumie zastrzeżenia zgłaszane przez handlowców. Wyjaśnia, że podczas prac nad wieloletnim budżetem przeanalizowano wiele pozycji wydatków, w tym prowizje za sprzedaż worków na śmieci i naklejek na bioodpady. Stawki zostały ujednolicone z obowiązującymi w innych gminach regionu.
Radny zapewnia jednocześnie, że jeśli okaże się, iż w wyniku tych zmian liczba punktów odbioru w Leuven stanie się niewystarczająca, miasto podejmie odpowiednie działania. Dla sklepu prasowego, który największą część sprzedaży naklejek realizuje w pierwszym kwartale roku, taka ewentualna korekta może jednak nadejść zbyt późno. Jak podkreśla Houben, decyzja o rezygnacji ze sprzedaży była trudna, ponieważ obsługa lokalnych klientów, w tym wielu osób starszych, stanowi istotną część misji sklepu. Jednocześnie mały detalista nie jest w stanie sprzedawać produktów ze stratą.