Pielęgniarka domowa z Houthulst, aresztowana w ubiegłym roku pod zarzutem oszustwa na kwotę kilku milionów euro, została w zeszłym tygodniu zwolniona z aresztu i objęta nadzorem elektronicznym. Kobieta postanowiła podzielić się tą informacją w mediach społecznościowych, publikując na TikToku nagranie, na którym prezentuje założoną na kostkę bransoletę elektroniczną. Materiał szybko wywołał falę komentarzy i kontrowersji.
Powrót do domu pod nadzorem elektronicznym
Na opublikowanym wideo pielęgniarka pokazuje urządzenie monitorujące, opatrując nagranie komentarzem „Z powrotem w domu, tak szczęśliwa”. W kolejnym wpisie dodała: „Nigdy się nie trać. Bez względu na wszystko”.
Kilka tygodni wcześniej izba rady w Brugii zdecydowała o jej zwolnieniu z aresztu pod warunkiem odbywania kary w formie nadzoru elektronicznego. Dla czterdziestolatki była to znacząca ulga. Z informacji pochodzących z kręgów sądowych wynika, że jej pobyt w zakładzie karnym nie należał do łatwych, a kobieta miała tam doświadczać wrogiego nastawienia ze strony innych osadzonych.
Decyzja izby rady nie była jednak ostateczna. Prokuratura pracy wniosła odwołanie, w wyniku czego podejrzana musiała pozostać w areszcie przez kolejne tygodnie.
Skomplikowana procedura prawna
Dopiero na początku stycznia izba oskarżeń w Gandawie podjęła ostateczną decyzję, zatwierdzając zwolnienie pielęgniarki z aresztu i zastosowanie wobec niej nadzoru elektronicznego. Tym samym zakończył się kilkutygodniowy spór proceduralny, który znacząco wydłużył jej pobyt w więzieniu.
Powrót do domu, choć odbywa się pod ścisłą kontrolą, najwyraźniej przyniósł podejrzanej dużą ulgę. Sposób, w jaki postanowiła zakomunikować swoją sytuację prawną opinii publicznej, spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami. Część komentujących krytykuje publikowanie takich treści w mediach społecznościowych, inni zwracają uwagę na prawo do prywatnego wyrażania emocji.
Zarzuty dotyczące systematycznego oszustwa
Pielęgniarka jest podejrzana o prowadzenie na szeroką skalę procederu oszukańczego w ramach działalności jako pielęgniarka domowa. Według ustaleń śledczych miała ona wystawiać faktury za świadczenia, które w rzeczywistości nie zostały wykonane, bądź zawyżać zakres i czas realizacji usług, aby uzyskać wyższe wynagrodzenie.
Została zatrzymana w listopadzie ubiegłego roku i od tego czasu przebywała w areszcie. Prokuratura szacuje, że łączna wartość domniemanych nadużyć sięga kilku milionów euro, co czyni sprawę jedną z poważniejszych afer związanych z nadużyciami finansowymi w sektorze opieki zdrowotnej w Belgii.
Koniec kariery zawodowej
Postępowanie karne wciąż trwa, a śledczy analizują dokumentację finansową oraz rozliczenia związane z działalnością podejrzanej. Jak poinformował jej adwokat, już na obecnym etapie można stwierdzić, że kobieta nie będzie mogła w przyszłości wrócić do wykonywania zawodu pielęgniarki domowej.
Niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia sądu, konsekwencje zawodowe wydają się więc przesądzone. Belgijski system opieki zdrowotnej przewiduje bowiem mechanizmy wykluczające z praktyki osoby, które dopuściły się poważnych naruszeń etycznych i prawnych.
Sprawa wzbudza duże zainteresowanie opinii publicznej nie tylko ze względu na skalę domniemanego oszustwa, lecz także z powodu zachowania podejrzanej po zwolnieniu z aresztu. Publikacja nagrania z bransoletą elektroniczną stała się dla wielu symbolem napięcia między powagą zarzutów a sposobem komunikowania się oskarżonej w mediach społecznościowych.