Narodowy Instytut Kryminalistyki i Kryminologii (NICC) z aprobatą odniósł się do decyzji prokuratury w Limburgii o odejściu od rozróżnienia między miękkimi a twardymi narkotykami w polityce ścigania przestępstw narkotykowych. Eksperci instytutu od lat zwracają uwagę, że marihuana dostępna obecnie na rynku znacząco różni się od tej sprzed kilkudziesięciu lat. Zawartość substancji psychoaktywnej w konopiach indyjskich podwoiła się w ciągu ostatnich 25 lat, co wiąże się z poważniejszymi konsekwencjami zdrowotnymi i społecznymi.
Prokuratura rezygnuje z pobłażliwości wobec marihuany
Prokuratura w Limburgii ogłosiła zasadniczą zmianę w podejściu do przestępstw narkotykowych. Jak wyjaśnia prokurator generalny Frank Bleyen, osoby przyłapane z marihuaną będą od teraz traktowane na takich samych zasadach jak posiadacze twardych narkotyków i poniosą odpowiednie konsekwencje prawne. Oznacza to zerwanie z dotychczasową praktyką, w której marihuana była uznawana za substancję wymagającą łagodniejszego traktowania.
Nowa strategia spotkała się z pełnym poparciem centrum ekspertyzy narkotykowej działającego przy NICC. Kierująca nim Natalie Meert podkreśla, że marihuana w ostatnich latach stała się znacznie silniejsza i nie ma już podstaw, by nadal określać ją mianem miękkiego narkotyku.
Zawartość THC niemal dwukrotnie wyższa niż 25 lat temu
Specjaliści NICC od 1999 r. prowadzą systematyczne analizy marihuany pojawiającej się na belgijskim rynku. Zgromadzone dane pokazują wyraźną ewolucję tej substancji na przestrzeni ćwierćwiecza. Według Meert około 25 lat temu marihuana zawierała przeciętnie 9 procent delta-9-THC, czyli głównego składnika odpowiedzialnego za działanie psychoaktywne.
Obecnie próbki zabezpieczane przez służby zawierają od 16 do 20 procent delta-9-THC. Oznacza to niemal dwukrotny wzrost stężenia substancji czynnej. Ekspertka określa tę zmianę jako bardzo znaczącą i zaznacza, że tendencja wzrostowa nadal się utrzymuje.
Większa moc to większe ryzyko psychoz
Zdaniem Meert rosnąca zawartość THC niesie ze sobą konkretne zagrożenia. Im silniejsza marihuana, tym intensywniejsze działanie odurzające. Wraz ze wzrostem stężenia substancji psychoaktywnej rośnie również ryzyko wystąpienia psychoz. Z tego powodu ekspertka z zadowoleniem przyjmuje zaostrzenie podejścia prokuratury w Limburgii, uznając je za jasny sygnał, że marihuana nie jest substancją nieszkodliwą.
Centrum ekspertyzy narkotykowej obserwuje skutki działania silnej marihuany także w kontekście poważnych przestępstw. Specjaliści regularnie uczestniczą w postępowaniach dotyczących sprawców ciężkich czynów, którzy działali w stanie psychozy. W ocenie NICC silna marihuana zwiększa ryzyko takich sytuacji, co ma znaczenie również dla bezpieczeństwa publicznego. Taki obraz stoi w wyraźnej sprzeczności z łagodnym wizerunkiem tej substancji, który wciąż funkcjonuje w świadomości społecznej.
Marihuana najczęściej wykrywanym narkotykiem u kierowców
Natalie Meert zwraca uwagę na skalę problemu w ruchu drogowym. Aż 60 procent kierowców zatrzymanych w Limburgii pod wpływem narkotyków było odurzonych marihuaną. Surowsza polityka prokuratury ma więc znaczenie nie tylko dla samych użytkowników, lecz także dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
Ekspertka podkreśla, że wpływ marihuany na zdolność prowadzenia pojazdów bywa bagatelizowany. Dokładna ocena zagrożenia jest trudna, ponieważ użytkownicy często nie wiedzą, jak silna jest substancja, którą zażyli. Można jednak zakładać, że im wyższe stężenie THC, tym bardziej negatywny wpływ na koncentrację i reakcje kierowcy.