Państwa członkowskie Unii Europejskiej osiągnęły wymaganą większość potrzebną do zatwierdzenia umowy handlowej między UE a krajami południowoamerykańskiego bloku Mercosur, do którego należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj oraz Boliwia. Francja, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zagłosowała przeciwko porozumieniu, natomiast Belgia zdecydowała się wstrzymać od głosu. Decyzja ambasadorów państw UE otwiera drogę do formalnego przyjęcia umowy, negocjowanej przez blisko 25 lat. Przed jej wejściem w życie konieczna będzie jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego.
Głosowanie i dalsza procedura
Decyzja zapadła na szczeblu ambasadorów państw członkowskich UE. Do jej przyjęcia potrzebna była kwalifikowana większość, obejmująca co najmniej 15 krajów reprezentujących minimum 65 procent ludności Unii Europejskiej. Jeszcze tego samego dnia umowa ma zostać formalnie zatwierdzona przez unijne instytucje.
Według wstępnych informacji przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ma w poniedziałek udać się do Paragwaju, gdzie planowane jest oficjalne podpisanie porozumienia. Aby jednak umowa zaczęła obowiązywać, niezbędna będzie ratyfikacja przez Parlament Europejski, co zapowiada kolejną fazę intensywnej debaty politycznej.
Czym jest porozumienie Mercosur
Mercosur, czyli Mercado Común del Sur, to południowoamerykańska unia celna zrzeszająca Argentynę, Brazylię, Paragwaj, Urugwaj oraz Boliwię, która dołączyła do bloku w lipcu 2024 r. Unia Europejska osiągnęła porozumienie o utworzeniu strefy wolnego handlu z tym ugrupowaniem po ćwierćwieczu negocjacji prowadzonych z różnym natężeniem.
Umowa ma na celu ułatwienie wymiany handlowej między Europą a Ameryką Południową. Zakłada zniesienie lub znaczące obniżenie ceł na wybrane towary oraz uproszczenie procedur administracyjnych utrudniających dotąd handel. Zawiera również zapisy dotyczące standardów produkcji oraz zobowiązania w zakresie ochrony środowiska i realizacji celów klimatycznych, które miały odpowiedzieć na krytykę dotyczącą potencjalnych skutków ekologicznych porozumienia.
Podział stanowisk wśród państw UE
Włochy, które przez długi czas nie zajmowały jednoznacznego stanowiska, ostatecznie poparły umowę. Belgia wstrzymała się od głosu z powodu braku porozumienia politycznego na szczeblu krajowym. Partie N-VA i Vooruit opowiedziały się za porozumieniem, natomiast CD&V, MR oraz Les Engagés wyraziły sprzeciw.
Przeciwko umowie zagłosowały Francja, Polska, Irlandia, Austria i Węgry. Kraje te od początku wskazywały na ryzyko negatywnego wpływu porozumienia na sektor rolny oraz obawy związane z normami środowiskowymi i sanitarnymi.
W grudniu ubiegłego roku proces zatwierdzania umowy został wstrzymany z powodu braku wystarczającego poparcia. Aby przekonać część państw, Komisja Europejska przygotowała pakiet mechanizmów ochronnych, który uzyskał także akceptację Parlamentu Europejskiego. Przewidują one m.in. możliwość czasowego wstrzymania importu wołowiny z krajów Mercosur w przypadku zakłócenia równowagi na rynku europejskim.
Poparcie środowisk biznesowych
Flamandzka organizacja przedsiębiorców Voka przyjęła decyzję z zadowoleniem. Jak podkreślił dyrektor generalny Frank Beckx, Flandria jako region silnie nastawiony na eksport może znacząco skorzystać na nowej umowie. W 2024 r. flamandzkie przedsiębiorstwa wyeksportowały do krajów Mercosur towary o wartości około 3 miliardów euro, a według prognoz eksport ten może wzrosnąć nawet o 40 procent po wejściu porozumienia w życie.
Przedstawiciele biznesu wskazują, że zniesienie barier celnych i uproszczenie procedur administracyjnych stworzy nowe możliwości zwłaszcza dla firm z sektora technologii, maszyn przemysłowych oraz usług, w których europejskie przedsiębiorstwa posiadają silną pozycję konkurencyjną.
Protesty rolników i sprzeciw ekologów
Rolnicy w Europie nadal protestują przeciwko umowie. W Belgii demonstracje miały miejsce m.in. w południowej części kraju, gdzie młodzi rolnicy walońscy z organizacji FJA blokowali drogi szybkiego ruchu w Brabancji Walońskiej, w okolicach Doornik oraz w rejonie Liège. Flamandzka organizacja rolnicza Boerenbond określiła zatwierdzenie umowy jako „policzek dla rolników”, którzy – jak podkreśla – muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy środowiskowe.
Rolnicy obawiają się napływu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, wytwarzanych według mniej restrykcyjnych standardów. Ich zdaniem porozumienie stworzy nierówne warunki konkurencji dla europejskich producentów.
Sprzeciw wyraziła również organizacja Greenpeace. Według jej przedstawicieli umowa stanowi zagrożenie dla Puszczy Amazońskiej oraz małych gospodarstw rolnych zarówno w Europie, jak i w krajach Mercosur. Ekologowie podkreślają, że zwiększony popyt na wołowinę i soję może przyczynić się do przyspieszenia wylesiania oraz pogorszenia bilansu klimatycznego. Zwracają także uwagę, że ostateczna decyzja wciąż należy do Parlamentu Europejskiego, który może jeszcze zablokować wejście porozumienia w życie.