W miejscowości Vissenaken, należącej do gminy Tienen, doszło do śmierci żubra po spożyciu metalowych fragmentów znajdujących się w sianie. Zdaniem właściciela gospodarstwa były to najprawdopodobniej kawałki aluminiowej puszki, które zostały rozdrobnione przez kosiarkę podczas koszenia trawy. Bert Geuvens, prowadzący fermę żubrów, nie kryje poruszenia stratą zwierzęcia. Jak podkreśla, zmarła żubrzyca Belle Star była matriarchą stada, najstarszą i najbardziej doświadczoną samicą, odgrywającą kluczową rolę w całej grupie. Zdarzenie ponownie zwraca uwagę na zagrożenia, jakie dla zwierząt gospodarskich stanowią odpady pozostawiane w środowisku przez ludzi.
Okoliczności zdarzenia i ustalenie przyczyny śmierci
– Kilka dni temu Belle Star, nasza matriarcha i pierwszy żubr, którego kiedykolwiek kupiłem, została znaleziona martwa na pastwisku. Już wcześniej widzieliśmy, że coś jest z nią nie tak, ale nie znaliśmy przyczyny – relacjonuje hodowca. Dopiero dokładniejsze badania pozwoliły ustalić, co doprowadziło do śmierci zwierzęcia.
– Okazało się, że zmarła w wyniku tak zwanego ostrego, czyli obecności kawałków metalu w skoszonej trawie lub sianie – wyjaśnia Geuvens, używając określenia znanego w weterynarii. Metalowe fragmenty uszkodziły narządy wewnętrzne zwierzęcia, prowadząc do poważnych powikłań.
Hodowca wskazuje, że źródłem zagrożenia są śmieci wyrzucane przez osoby przejeżdżające w pobliżu pastwisk. – Ludzie wyrzucają puszki przez okna samochodów. Trafiają one na łąki i są rozdrabniane przez maszyny koszące. Żubry nie są w stanie rozpoznać drobnych kawałków metalu w sianie i zjadają je razem z paszą. To prowadzi do wrzodów, pęknięć i ropni, a w konsekwencji do śmierci – tłumaczy.
Rozważane środki ochrony dla stada
Po tragedii właściciel fermy zastanawia się nad wprowadzeniem dodatkowych zabezpieczeń dla pozostałych zwierząt. – Niektórzy hodowcy umieszczają magnes w żwaczu zwierząt. Przyciąga on metalowe fragmenty, dzięki czemu nie przemieszczają się dalej w organizmie. To pierwszy taki przypadek w moim gospodarstwie, ale rozważam to rozwiązanie, aby chronić resztę stada – mówi Geuvens.
Tego typu metoda może ograniczyć skutki połknięcia metalu, jednak nie usuwa przyczyny problemu. Magnes może zatrzymać fragmenty w jednym miejscu, zapobiegając perforacji jelit lub innych narządów, ale nie eliminuje zagrożenia wynikającego z obecności odpadów w paszy.
Trudność w usuwaniu zagrożeń z paszy
Hodowca podkreśla, że całkowite wyeliminowanie niebezpiecznych przedmiotów z siana jest w praktyce niemożliwe. – To jak szukanie igły w stogu siana. Staramy się usuwać puszki i metalowe elementy, ale nie da się znaleźć wszystkiego – przyznaje.
Problem pogłębia się wraz z wykorzystaniem nowoczesnych maszyn rolniczych. Kosiarki poruszają się z dużą prędkością i wyposażone są w ostre elementy tnące, które rozdrabniają metalowe odpady na drobne fragmenty niewidoczne gołym okiem. Każdy z nich może stanowić śmiertelne zagrożenie dla zwierząt.
Strata emocjonalna i hodowlana
Śmierć Belle Star to dla gospodarstwa nie tylko bolesne przeżycie, ale również poważna strata hodowlana. – To była najlepsza żubrzyca w stadzie, z największą liczbą cieląt – podkreśla właściciel. Jako matriarcha miała ogromne znaczenie zarówno genetyczne, jak i behawioralne, wpływając na funkcjonowanie całej grupy.
Geuvens kieruje również apel do wszystkich osób poruszających się w okolicach terenów rolnych. – Odpady powinny trafiać do kosza, a nie na pobocza dróg czy pastwiska – zaznacza. Jego zdaniem jeden wyrzucony odpad może mieć dramatyczne konsekwencje, przypominając o odpowiedzialności każdego za bezpieczeństwo zwierząt i ochronę środowiska na obszarach wiejskich.