Trzej funkcjonariusze policji, którzy 14 grudnia ubiegłego roku oddali strzały w kierunku Adama Condé, znanego jako Adamo, w Namur, nie zostali zawieszeni przez swoją strefę policyjną. Jak poinformowały w piątek dzienniki L’Avenir oraz La DH, broń służbowa policjantów została zabezpieczona na potrzeby prowadzonego śledztwa. Sami funkcjonariusze otrzymali jednak nowe przydziały do służb drugiej linii, gdzie nie wykonują bezpośrednich interwencji w terenie.
Decyzja o charakterze administracyjnym
Jak podkreślają oba dzienniki, decyzja ma wyłącznie charakter administracyjny i nie przesądza o dalszym przebiegu śledztwa ani o ewentualnej odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy. Trzej policjanci zostali przesłuchani między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem przez sędziego śledczego prowadzącego sprawę. Po zakończeniu tych czynności sędzia nie postawił żadnemu z nich zarzutów. Nie wyklucza to jednak, że sytuacja może się zmienić w dalszym toku postępowania, wraz z pojawianiem się nowych ustaleń.
Śledztwo w toku, prokuratura zachowuje milczenie
Prowadzone postępowanie ma ustalić, czy użycie broni palnej przez policjantów było zgodne z obowiązującymi przepisami regulującymi stosowanie środków przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszy. Prokuratura odmówiła udzielenia dodatkowych informacji w tej sprawie, powołując się na dobro śledztwa oraz konieczność zachowania poufności na obecnym etapie postępowania.