Władze flamandzkiego Dendermonde zostały zobowiązane do ponownego przedstawienia wieloletniego planu budżetowego radzie miejskiej. Powodem jest błąd o charakterze czysto technicznym, związany z formatem dokumentu po aktualizacji rządowego oprogramowania księgowego. Jak podkreślają władze miasta, treść planu nie uległa żadnej zmianie. Radny ds. finansów Dieter Mannaert z CD&V nazywa całą sytuację przejawem nadmiernej biurokracji.
Aktualizacja systemu w trakcie pracy urzędników
Radny ds. finansów i budżetu wyjaśnia, że miasto rozpoczęło wprowadzanie danych do systemu księgowego już w sierpniu. Administracja pracowała wówczas na wersji 2.0 programu udostępnionego przez władze Flandrii. W międzyczasie system został jednak zaktualizowany do wersji 3.0, o czym urzędnicy nie zostali odpowiednio wcześnie poinformowani.
Jak przyznaje Mannaert, zmiana ta umknęła administracji w trakcie pracy nad tabelami budżetowymi. Radny broni pracowników ratusza, wskazując, że aktualizacja nastąpiła w okresie, gdy miasta i gminy intensywnie korzystają z programu do przygotowywania dokumentów finansowych. Jego zdaniem to niefortunny moment na wprowadzanie takich zmian.
Techniczna poprawka bez zmian merytorycznych
Dostosowanie dokumentów do nowej wersji systemu nie było czasochłonne. Jak informuje radny, przekształcenie tabel do wymaganego formatu zajęło urzędnikom kilka godzin. Choć oznaczało to dodatkową pracę, jej zakres był ograniczony i nie wiązał się z żadną ingerencją w treść planu.
Problem pojawił się jednak na innym etapie. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, miasto musi teraz ponownie przedłożyć wieloletni plan finansowy radzie miejskiej, mimo że nie zmieniono w nim ani jednej liczby ani zapisu.
„Absurdalna nadregulacja”
To właśnie ten wymóg budzi największe oburzenie władz Dendermonde. Radny ds. finansów otwarcie krytykuje Agencję ds. Administracji Wewnętrznej, która domaga się ponownego głosowania nad dokumentem. Jego zdaniem oznacza to niepotrzebne angażowanie radnych i administracji w procedurę, która nie ma żadnego znaczenia merytorycznego.
Mannaert podkreśla, że plan budżetowy pozostał identyczny jak wcześniej. Dla zobrazowania sytuacji porównuje ją do konieczności przepisania tego samego dokumentu tylko dlatego, że zmienił się format papieru. W jego ocenie to przykład nadmiernej biurokracji, która generuje dodatkową pracę, nie przynosząc żadnej realnej wartości ani dla miasta, ani dla mieszkańców.