W środowe popołudnie w centrum Gandawy doszło do zdarzenia z udziałem grupy nastolatków, którzy postanowili wykorzystać zimową aurę w niebezpieczny sposób. Młodzież zgromadziła się na placu Oude Beestenmarkt i zaczęła obrzucać przejeżdżający autobus flamandzkiego przewoźnika De Lijn dużymi kulami śnieżnymi. Kierowca próbował odstraszyć sprawców, używając klaksonu, jednak jego reakcja nie przyniosła efektu. Przewoźnik potwierdził później, że nikt nie odniósł obrażeń, jednocześnie apelując o rozsądek i odpowiedzialne zachowanie w przestrzeni publicznej.
Atak tuż po zakończeniu lekcji
Do zdarzenia doszło w środę 7 stycznia 2026 r. po południu, w czasie gdy uczniowie wracali ze szkół do domów. Na placu Oude Beestenmarkt, położonym w ścisłym centrum Gandawy, zebrała się grupa młodych osób. Zamiast ograniczyć się do niewinnej zabawy między sobą, nastolatkowie skierowali swoje działania w stronę przejeżdżającego w pobliżu autobusu komunikacji miejskiej.
Nagranie dokumentuje przebieg zdarzenia
Całe zajście zostało zarejestrowane na nagraniu wideo. Widać na nim, jak młodzi ludzie formują jak największe kule śnieżne, przygotowując się do ich rzucania. Gdy autobus De Lijn zbliżył się do placu, kierowca zauważył zgromadzoną grupę i przez dłuższą chwilę używał klaksonu, próbując zapobiec atakowi. Mimo to nastolatkowie przystąpili do działania. Jedna z kul uderzyła w przednią szybę pojazdu, a kolejne trafiły w jego boczne elementy.
Przewoźnik apeluje o rozsądek
Mimo wyraźnego zagrożenia kierowca autobusu nie zgłosił oficjalnie zdarzenia ani policji, ani swojemu pracodawcy. Do sprawy publicznie odniósł się jednak rzecznik De Lijn Marco Demerling. Podkreślił on, że w tym przypadku nikt nie ucierpiał, ale zaznaczył, że podobne zachowania mogą mieć poważne konsekwencje. Przewoźnik apeluje do mieszkańców, by powstrzymywali się od działań, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla kierowców oraz pasażerów komunikacji publicznej.