Właściciel lokalu, w którym doszło do tragicznego pożaru w szwajcarskim kurorcie narciarskim, został zatrzymany po wielogodzinnym przesłuchaniu. Jacques Moretti oraz jego żona zostali w piątek wezwani do prokuratury, gdzie przez ponad sześć godzin odpowiadali na pytania śledczych. Po zakończeniu czynności procesowych mężczyzna został aresztowany, natomiast jego małżonka na tym etapie pozostaje na wolności. Do zatrzymania doszło w dniu narodowej żałoby oraz oficjalnej ceremonii upamiętnienia ofiar katastrofy, w której zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych.
Belgijscy politycy na ceremonii upamiętnienia
W uroczystościach żałobnych uczestniczyli przedstawiciele belgijskich władz państwowych, w tym premier Bart De Wever z partii N-VA oraz minister spraw zagranicznych Maxime Prévot z ugrupowania Les Engagés. Ich obecność była związana z faktem, że wśród ofiar i osób poszkodowanych znaleźli się także obywatele Belgii.
„To, co się wydarzyło, miało charakter międzynarodowej tragedii, która dotknęła również osoby mieszkające w Belgii” – powiedział po ceremonii minister Prévot. Jak dodał, udział w uroczystościach był wyrazem solidarności z rodzinami ofiar.
Premier De Wever o bolesnych skojarzeniach
Premier Bart De Wever przyznał, że udział w ceremonii był dla niego wyjątkowo poruszający. Odniósł się przy tym do tragicznego pożaru hotelu Switel w Antwerpii z 1994 roku. „Te wydarzenia są do siebie uderzająco podobne i przywołują bardzo silne emocje. Szczególnie bolesny jest fakt, że ponownie ofiarami są młodzi ludzie” – podkreślił szef belgijskiego rządu.
Podziękowania za pomoc medyczną
Podczas uroczystości kilkukrotnie wyrażano wdzięczność wobec Belgii za udzieloną pomoc medyczną poszkodowanym. W belgijskich szpitalach nadal przebywa siedmiu rannych cudzoziemców, którzy najprawdopodobniej będą wymagać długotrwałego leczenia. Premier De Wever zaznaczył jednak, że pomoc ta była czymś oczywistym. „Nie było potrzeby dziękować. Zrobiliśmy to, co należało zrobić” – stwierdził.
Śledztwo w sprawie odpowiedzialności
Prokuratura prowadzi intensywne postępowanie mające na celu ustalenie przyczyn pożaru oraz zakresu odpowiedzialności właścicieli lokalu. Jeszcze wcześniej w tym tygodniu Jacques Moretti i jego żona publicznie deklarowali, że są głęboko wstrząśnięci tragedią i „zdruzgotani żalem” po wydarzeniach, do których doszło w ich barze. Aresztowanie właściciela nastąpiło w momencie, gdy śledczy przechodzą do kolejnego etapu dochodzenia w sprawie jednej z najtragiczniejszych katastrof ostatnich lat w Szwajcarii.