Minister spraw wewnętrznych Belgii Bernard Quintin z liberalnej partii MR opowiedział się za stosowaniem arestów domowych wobec osób biorących udział w zamieszkach ulicznych, do których doszło w stolicy kraju. Jego zdaniem burmistrzowie poszczególnych gmin mają wystarczające kompetencje, by nakładać tego rodzaju środki zapobiegawcze, i powinni sięgać po nie częściej przy okazji dużych wydarzeń publicznych. Swoje stanowisko minister przedstawił podczas posiedzenia Izby Reprezentantów, odpowiadając na pytania posłów Ortwina Depoortere z Vlaams Belang oraz Maaike De Vreese z N-VA.
Zamieszki w Brukseli podczas sylwestra i turnieju piłkarskiego
Wypowiedź ministra była bezpośrednią reakcją na falę przemocy, jaka przetoczyła się przez Brukselę w ostatnich tygodniach. Do poważnych zdarzeń doszło zarówno w noc sylwestrową, jak i w trakcie meczów rozgrywanych w ramach Pucharu Narodów Afryki. Bernard Quintin wskazał, że osoby zidentyfikowane jako uczestnicy zamieszek powinny otrzymywać nakazy pozostania w domach w czasie kolejnych imprez masowych, co mogłoby zapobiec eskalacji przemocy i zwiększyć bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.
Alarmujący udział nieletnich w aktach przemocy
Minister zwrócił również uwagę na niepokojący udział osób niepełnoletnich w zamieszkach. Jak podkreślił, część młodocianych uczestników dopuszczała się czynów o poważnym charakterze, takich jak podpalenia czy ataki na służby ratunkowe i porządkowe. Zdaniem Quintina skala zaangażowania nieletnich w przemoc uliczną jest jednym z najbardziej alarmujących elementów ostatnich wydarzeń i wymaga zdecydowanej reakcji władz lokalnych oraz państwowych.