Minister ds. cyfryzacji Vanessa Matz z partii Les Engagés podjęła działania wobec chatbota Grok, narzędzia sztucznej inteligencji należącego do platformy X. Polityk skontaktowała się z prokuraturą i analizuje możliwość czasowego zawieszenia działania systemu do momentu, gdy platforma Elona Muska spełni swoje obowiązki prawne. Grok znalazł się w centrum krytyki po ujawnieniu, że generuje erotyczne obrazy na podstawie zdjęć użytkowników, w tym również osób niepełnoletnich.
Międzynarodowa reakcja na działanie chatbota
Sprawa Grok szybko nabrała międzynarodowego charakteru. Ujawniono, że narzędzie AI zintegrowane z platformą X tworzy seksualne deepfake’i z wykorzystaniem przesyłanych fotografii. Problem dotyczy także wizerunków dzieci i młodzieży, co wywołało szerokie oburzenie i natychmiastowe reakcje organów ścigania w kilku krajach. Francuska prokuratura wszczęła śledztwo, a Komisja Europejska zadeklarowała, że traktuje sprawę priorytetowo.
Belgia bada możliwość zawieszenia narzędzia
W Belgii minister Matz sprawdza, jakie instrumenty prawne pozwalają na całkowite lub częściowe zawieszenie funkcjonowania Grok. W opublikowanym komunikacie zajęła jednoznaczne stanowisko, podkreślając, że przestrzeń cyfrowa i rozwój sztucznej inteligencji nie mogą pozostawać poza kontrolą prawa. Zaznaczyła również, że innowacje technologiczne nie usprawiedliwiają omijania obowiązujących regulacji.
Minister nawiązała kontakt z belgijską prokuraturą, aby ustalić, czy wśród ofiar znajdują się osoby mieszkające w Belgii. Jej zdaniem ujawnione działania wymagają oceny pod kątem odpowiedzialności karnej. Wskazała przy tym, że przepisy dotyczące zwalczania tzw. revenge porn mają zastosowanie także w przypadku generowania seksualnych deepfake’ów.
Sprawa trafia na szczebel europejski
Minister ds. cyfryzacji zaangażowała również belgijskiego regulatora telekomunikacyjnego BIPT, który ma przekazać sprawę Komisji Europejskiej. Celem jest zwrócenie uwagi instytucji unijnych na skalę problemu oraz potrzebę pilnych działań na poziomie całej Unii. Sprawa Grok wpisuje się w szerszą debatę o odpowiedzialności platform cyfrowych za treści tworzone przez systemy sztucznej inteligencji.