Minister finansów Jan Jambon odniósł się w czwartek do krytyki związanej z planowaną podwyżką stawek VAT na wybrane towary i usługi, w tym na dania na wynos. Reforma, ogłoszona tuż przed świętami Bożego Narodzenia jako rezultat długich negocjacji w ramach koalicji Arizona, przewiduje wzrost stawki z 6 do 12 procent od marca bieżącego roku. Podczas posiedzenia plenarnego Izby Reprezentantów przedstawiciele opozycji zarzucali ministrowi brak jasności i liczne sprzeczności w nowych przepisach.
Jak rząd definiuje dania na wynos
Rząd federalny przyjął dwa podstawowe kryteria, które mają decydować o objęciu produktów wyższą stawką VAT. Po pierwsze, dania muszą nadawać się do bezpośredniego spożycia, bez konieczności dodatkowej obróbki. Po drugie, ich data przydatności do spożycia nie może przekraczać 48 godzin od momentu przygotowania. Z podwyżki wyłączono produkty śniadaniowe, które nadal będą objęte niższą stawką podatku.
Paradoksy i kontrowersyjne przykłady
Krótko po ogłoszeniu reformy opozycja zaczęła wskazywać na liczne paradoksy wynikające z nowych zasad. Świeżo upieczone gofry sprzedawane w lokalnej cukierni mają zostać objęte stawką 12 procent, podczas gdy przemysłowe gofry pakowane, dostępne w supermarketach, pozostaną przy stawce 6 procent. Podobnie lody sprzedawane przez rzemieślnicze lodziarnie będą opodatkowane wyżej niż produkty dużych koncernów. Wątpliwości pojawiły się także w kontekście posiłków dostarczanych do szkół oraz instytucji żywienia zbiorowego.
Minister mówi o uproszczeniu systemu
Minister finansów odpierał zarzuty, przypominając, że obecny system stawek VAT od lat charakteryzuje się niespójnością. Jako przykład podał kanapkę spożywaną na miejscu w lokalu gastronomicznym, która obecnie podlega stawce 12 procent, podczas gdy identyczna kanapka zabrana na wynos jest opodatkowana stawką 6 procent. Zdaniem ministra nowa reforma upraszcza system. Ta argumentacja spotkała się jednak z ironicznymi reakcjami posłów, zarówno z opozycji, jak i z ław koalicyjnych.
Odwołanie do zasady neutralności podatkowej
Wicepremier wyjaśniał, że zaproponowane rozwiązania opierają się na zasadzie neutralności podatkowej, wielokrotnie podkreślanej w orzecznictwie europejskim. Zgodnie z nią towary i usługi o porównywalnym charakterze powinny być opodatkowane w taki sam sposób, niezależnie od tego, kto je oferuje i kto z nich korzysta. Jambon przywołał przykład Wielkiej Brytanii, gdzie o stawce VAT decyduje temperatura serwowanego dania, wskazując, że każde kryterium może prowadzić do kontrowersji.
Możliwe korekty po opinii Rady Stanu
Minister finansów nie wykluczył, że treść rozporządzenia królewskiego może jeszcze ulec zmianie. Dokument jest obecnie analizowany przez Radę Stanu, a ewentualne uwagi mogą doprowadzić do korekt przed drugim czytaniem w rządzie. Jambon stwierdził jednocześnie, że nie spodziewa się masowych prób omijania przepisów przez restauratorów, na przykład poprzez manipulowanie datami przydatności do spożycia, ze względu na ryzyko sanitarne. Komórka strategiczna ministra pracuje nad doprecyzowaniem przepisów i ograniczeniem tzw. szarych stref.
Oczekiwane wpływy do budżetu
Jesienią ubiegłego roku rząd federalny szacował, że podwyżka stawki VAT na dania na wynos przyniesie dodatkowe wpływy budżetowe rzędu 222 milionów euro. Minister nie odniósł się bezpośrednio do tej kwoty podczas debaty, zaznaczając jedynie, że w przypadku istotnych zmian w treści rozporządzenia możliwe będzie zlecenie nowej kalkulacji wpływów przez federalne służby finansowe.