Partia Les Engagés złożyła w Izbie Reprezentantów projekt deklaracji o rewizji konstytucji, którego celem jest zagwarantowanie prawa do przerywania ciąży w belgijskiej ustawie zasadniczej. To wyraźna zmiana stanowiska ugrupowania wywodzącego się z chadeckiej Partii Społeczno-Chrześcijańskiej (PSC). Ewentualne wpisanie tego prawa do konstytucji będzie jednak możliwe dopiero w kolejnej kadencji parlamentu, a więc po 2029 r.
Różne propozycje w ramach koalicji rządzącej
Kilka ugrupowań politycznych przedstawiło propozycje zmierzające do konstytucyjnego zagwarantowania prawa do aborcji, podążając śladem Francji, która dokonała takiego zapisu w 2024 r. W ramach koalicji rządzącej partia MR opowiada się za wpisaniem do konstytucji prawa do decydowania o własnym ciele. Les Engagés proponują natomiast dodanie artykułu 22/1, który stanowiłby, że prawo do dobrowolnego przerwania ciąży jest gwarantowane przez ustawę określającą warunki jego wykonywania.
Posłanka Carmen Ramlot, inicjatorka projektu podpisanego przez ośmioro jej kolegów z frakcji centrowej, określiła tę inicjatywę jako „małą rewolucję” i „zwycięstwo”.
Reakcja na globalne zagrożenia dla praw kobiet
Podobnie jak inni zwolennicy konstytucyjnej ochrony prawa do aborcji, Carmen Ramlot zwraca uwagę na cofanie się praw podstawowych w różnych częściach świata, w tym prawa do przerywania ciąży, które w Belgii zostało zalegalizowane ustawą z 1990 r. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że choć aborcja jest obecnie chroniona prawnie, to w obliczu tych zagrożeń konieczne staje się jednoznaczne wpisanie tego prawa do konstytucji. Ma to wzmocnić ochronę i zabezpieczyć prawo do przerywania ciąży przed możliwością jego ograniczenia zwykłą ustawą w przyszłości.
Koalicja Arizona podzielona w kwestii aborcji
Debata nad tą inicjatywą toczy się w komisji konstytucyjnej Izby Reprezentantów, lecz jak dotąd nie przyniosła rozstrzygnięcia. Pod koniec ubiegłego roku koalicja rządząca odrzuciła podobny projekt zgłoszony przez Zielonych. Koalicja Arizona jest w tej kwestii wyraźnie podzielona – flamandzka partia chadecka CD&V uważa taką rewizję za niepotrzebną – a dodatkowo pojawia się problem natury prawnej. Obowiązująca deklaracja o rewizji konstytucji nie przewiduje bowiem wyraźnie możliwości wpisania prawa do aborcji w trakcie obecnej kadencji.
Carmen Ramlot podkreśla znaczenie ścisłego przestrzegania procedur rewizji konstytucji, które stanowią fundament demokracji. Jak zaznaczyła, naginanie zasad, nawet w słusznej sprawie, może prowadzić do niebezpiecznych precedensów.
Debata przesunięta na okres po 2029 r.
W praktyce oznacza to, że dyskusja nad konstytucyjnym zagwarantowaniem prawa do aborcji zostanie wznowiona dopiero w następnej kadencji parlamentu, czyli po 2029 r. Zgodnie z belgijskim prawem konstytucyjnym przyjęcie deklaracji o rewizji konstytucji skutkuje bowiem rozwiązaniem izb parlamentu i rozpisaniem wyborów.
Kwestia aborcji wróciła do debaty politycznej niemal dekadę temu wraz z propozycjami modernizacji ustawy z 1990 r. W czasie rządów premiera Charlesa Michela część przepisów została zmieniona, jednak najbardziej daleko idące reformy nie zostały wprowadzone. Były one konsekwentnie blokowane przez mniejszość złożoną z partii CD&V, N-VA oraz Vlaams Belang. Przekształcając się z CDH w Les Engagés, frankofońscy centryści zdecydowali się pozostawić swoim posłom swobodę głosowania w kwestiach etycznych, podobnie jak czynią to ugrupowania liberalne.