Profesor medycyny pracy Lode Godderis zabrał głos w sprawie kontrowersji wokół udziału około 200 menedżerów spółki Infrabel w koncercie Lady Gagi, zorganizowanym jako oficjalne wydarzenie firmowe. Jego zdaniem tego rodzaju inicjatywa nie powinna automatycznie wywoływać oburzenia opinii publicznej. Jak podkreśla ekspert, kadra kierownicza często wykonuje pracę wykraczającą poza standardowy czas pracy, za którą nie otrzymuje dodatkowego wynagrodzenia, a w tym kontekście koszt kilkuset euro na bilet może być uzasadnioną inwestycją.
Minister mobilności reaguje na krytykę
Federalny minister mobilności Jean-Luc Crucke z partii Les Engagés oficjalnie upomniał zarządcę infrastruktury kolejowej Infrabel po medialnych doniesieniach dotyczących imprezy integracyjnej. Spółka, funkcjonująca jako autonomiczne przedsiębiorstwo państwowe, zakupiła 200 biletów VIP na koncert amerykańskiej gwiazdy pop, który odbył się w listopadzie ubiegłego roku w hali AFAS-Dome. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką części opinii publicznej, zarzucającej firmie niegospodarność w wydatkowaniu środków publicznych.
Argumenty eksperta: niewidoczna praca menedżerów
Profesor Godderis zwrócił uwagę, że w debacie pomijany jest kontekst pracy kadry kierowniczej. Jak zaznaczył, menedżerowie często pracują po godzinach i nie otrzymują za to dodatkowego wynagrodzenia. W jego ocenie wydatek na koncert należy postrzegać jako formę docenienia, która może przynieść organizacji realne korzyści. Kluczowe znaczenie ma jednak przejrzystość wobec pozostałych pracowników. Zdaniem eksperta brak jasnej komunikacji może prowadzić do frustracji i poczucia niesprawiedliwości wśród załogi.
Jakie formy integracji są najskuteczniejsze
W dyskusji prowadzonej w aplikacji stacji Radio 1 słuchacze przywoływali własne doświadczenia z firmowych wyjazdów integracyjnych. Wśród przykładów pojawiły się m.in. zajęcia sportowe nad Morzem Północnym, wyjazd do Turynu czy zaganianie owiec. Właśnie ta ostatnia aktywność została przez Godderisa wskazana jako przykład wartościowego ćwiczenia zespołowego. Jak podkreślił, badania pokazują, że wspólne rozwiązywanie problemów sprzyja budowaniu współpracy, pod warunkiem że cele są jasno określone, a po wydarzeniu następuje rozmowa podsumowująca.
Wyjazdy firmowe i budowanie relacji
Profesor odniósł się także do popularnych wycieczek miejskich organizowanych przez pracodawców. Choć nie zawsze spełniają one definicję klasycznej integracji, mogą wzmacniać relacje w zespole. Wspólne przeżycia sprzyjają lepszemu poznaniu się i budują poczucie psychologicznego bezpieczeństwa, co ułatwia zarówno dzielenie się sukcesami, jak i omawianie trudnych tematów w pracy.
Praca zdalna a potrzeba spotkań
Ekspert zauważył, że rosnąca popularność pracy zdalnej sprawia, iż pracodawcy coraz częściej organizują spotkania integracyjne. Z badań wynika, że szczególnie młodsi pracownicy, którzy przez telepracę nie mieli okazji dobrze poznać zespołu, pozytywnie oceniają takie inicjatywy. Z kolei osoby z dłuższym stażem zawodowym częściej postrzegają wyjazdy firmowe jako mało potrzebne i odczuwają mniejszą motywację do uczestnictwa.
Przymusowa integracja może zaszkodzić
Profesor Godderis stanowczo ostrzegł przed narzucaniem udziału w wydarzeniach integracyjnych. Jego zdaniem presja na uczestnictwo rzadko prowadzi do wzmocnienia więzi, a zamiast tego może wywoływać zniechęcenie. Szczególnie dotyczy to osób introwertycznych, dla których obowiązkowe aktywności społeczne bywają obciążające. W efekcie zamiast większego zaangażowania mogą one poczuć jeszcze większy dystans wobec zespołu i organizacji.