Służby ratowniczo-gaśnicze działające w regionie Ardenów Flamandzkich zaapelowały w czwartek do mieszkańców o bardziej rozsądne korzystanie z pomocy straży pożarnej podczas przejścia burzy Goretti nad Flandrią Wschodnią. Strażacy zwracają uwagę na rosnącą liczbę zgłoszeń dotyczących drobnych przeszkód, które w wielu przypadkach mogłyby zostać usunięte przez samych obywateli bez angażowania wyspecjalizowanych jednostek. Jak podkreśla Jonathan Jouret, rzecznik strefy strażackiej Ardenów Flamandzkich, niepotrzebne interwencje ograniczają dostępność służb w sytuacjach rzeczywiście pilnych. Zjawisko to było szczególnie widoczne podczas dzisiejszych intensywnych warunków pogodowych.
Burza Goretti, która w godzinach porannych przeszła przez prowincję Flandria Wschodnia, spowodowała liczne utrudnienia wymagające reakcji służb ratunkowych. Do dyspozytorów trafiały zgłoszenia dotyczące powalonych drzew blokujących przejazd, połamanych gałęzi zalegających na jezdniach oraz worków ze śmieciami porozrzucanych przez silne podmuchy wiatru na ścieżkach rowerowych. W skali całej prowincji odnotowano około 80 wezwań związanych z przejściem burzy. Zakres zgłoszeń był bardzo zróżnicowany – od realnych zagrożeń dla bezpieczeństwa po sytuacje, które nie wymagały interwencji zawodowych służb.
Nadmierne poleganie na pomocy zewnętrznej
Strażacy z różnych jednostek w regionie podkreślają, że znaczna część dzisiejszych zgłoszeń dotyczyła problemów możliwych do rozwiązania własnym sumptem. W ich ocenie mieszkańcy powinni wykazywać się większą inicjatywą i samodzielnością w radzeniu sobie z drobnymi skutkami niekorzystnej pogody.
Jonathan Jouret przytacza konkretne przykłady zgłoszeń, które faktycznie trafiły do straży pożarnej. Jednostki były wzywane do usunięcia pojedynczych, niewielkich gałęzi z jezdni, mimo że kierowcy mogli je bez trudu odsunąć samodzielnie. Jak zaznacza rzecznik, w takich przypadkach wystarczy zatrzymać samochód, wysiąść i przenieść przeszkodę na pobocze, co zajmuje zaledwie kilkadziesiąt sekund.
Apel o aktywną postawę obywatelską
Apel strażaków skierowany jest nie tylko do kierowców, ale również do rowerzystów. W przypadku niewielkich gałązek czy innych łatwych do usunięcia przedmiotów zalegających na ścieżkach rowerowych, cykliści powinni rozważyć samodzielne uprzątnięcie przeszkody. Tego rodzaju proste działania pozwoliłyby straży pożarnej szybciej reagować tam, gdzie występują realne zagrożenia wymagające specjalistycznego sprzętu i wyszkolenia.
Nadmierne wzywanie służb ratunkowych do błahych interwencji ma bezpośredni wpływ na skuteczność systemu reagowania kryzysowego. Każdy niepotrzebny wyjazd oznacza związanie pojazdu i załogi, które w tym samym czasie mogłyby być potrzebne przy zdarzeniu zagrażającym życiu lub mieniu. Opóźnienie w dotarciu do rzeczywistego zagrożenia może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Niewłaściwe korzystanie z numeru alarmowego
Rzecznik straży pożarnej zwraca również uwagę na problem nadużywania europejskiego numeru alarmowego 112. Numer ten przeznaczony jest wyłącznie do zgłaszania sytuacji pilnych, bezpośrednio zagrażających życiu, zdrowiu lub mieniu. Telefony w sprawach niecierpiących zwłoki przeciążają system i mogą opóźnić reakcję na rzeczywiste zdarzenia kryzysowe.
W Belgii funkcjonuje także numer 1722, przeznaczony do zgłoszeń niepilnych, które mimo wszystko wymagają interwencji straży pożarnej. Dotyczy to między innymi usuwania przewróconych drzew nieblokujących bezpośrednio ruchu czy wypompowywania wody z zalanych piwnic po ustaniu opadów. Tego typu zgłoszenia można również przekazywać za pośrednictwem formularzy dostępnych na stronach internetowych lokalnych stref strażackich.
Szerszy kontekst społeczny
Apel strażaków z Ardenów Flamandzkich wpisuje się w szerszą debatę na temat relacji między służbami publicznymi a obywatelami. Coraz częściej zwraca się uwagę na tendencję do przenoszenia nawet najprostszych problemów na instytucje publiczne. Zjawisko to bywa tłumaczone wygodą, brakiem praktycznych umiejętności lub przekonaniem, że opłacane podatki uprawniają do korzystania z pomocy w każdej sytuacji.
Straż pożarna podkreśla, że nie kwestionuje swojej roli ani nie odmawia pomocy w uzasadnionych przypadkach. Postulat dotyczy raczej przywrócenia równowagi między rozsądną samodzielnością mieszkańców a korzystaniem z publicznych służb ratunkowych. Tylko taka równowaga pozwala utrzymać sprawny i skuteczny system reagowania, którego zasoby powinny być kierowane tam, gdzie są naprawdę potrzebne.
Przejście burzy Goretti przez Flandrię Wschodnią stało się wymownym przykładem tego, jak zgłoszenia dotyczące błahych problemów mogą rozpraszać ograniczone zasoby operacyjne i pośrednio wpływać na poziom bezpieczeństwa publicznego.