Mieszkańcy dwóch domów w Oosterzele nie będą mogli wrócić do swoich nieruchomości przez co najmniej dwa tygodnie. To skutek poważnego pożaru stajni, do którego doszło w Wigilię Bożego Narodzenia. W zdarzeniu zginęło 14 koni, a do otoczenia przedostały się znaczne ilości azbestu. Najwcześniej w poniedziałek ma rozpocząć się specjalistyczna operacja usuwania niebezpiecznego materiału oraz remediacji terenu.
Rygorystyczne środki bezpieczeństwa w okolicy
Po pożarze stajni przy Watermolenstraat szybko potwierdzono, że doszło do uwolnienia dużych ilości azbestu. Biegły sporządził szczegółowy raport, w którym wskazano miejsca osiadania cząsteczek tego rakotwórczego materiału.
Do czasu całkowitego usunięcia azbestu w okolicy obowiązują surowe środki bezpieczeństwa. Dwa domy zostały tymczasowo uznane za niezdatne do zamieszkania, a kilka ulic zamknięto zarówno dla ruchu pieszego, jak i samochodowego.
Firma rozpocznie prace w poniedziałek
Władze gminy przez pewien czas poszukiwały firmy zdolnej przeprowadzić specjalistyczne prace oczyszczające. Jak poinformował burmistrz Orville Cottenie z ugrupowania #pro9860, wykonawca został już wybrany. Jeżeli nie wystąpią nieprzewidziane przeszkody, prace ruszą w najbliższy poniedziałek.
Pola i cieki wodne w pierwszej kolejności
Szacuje się, że działania remediacyjne potrwają około dwóch tygodni. Burmistrz podkreślił, że przez cały ten czas utrzymane zostaną obowiązujące ograniczenia, a mieszkańcy ewakuowanych domów nie będą mogli wrócić do swoich posesji.
Domy mieszkalne i przydomowe ogrody zostaną oczyszczone w ostatnim etapie. W pierwszej kolejności firma remediacyjna zajmie się usuwaniem azbestu z pól uprawnych, cieków wodnych oraz terenów publicznych. Dopiero po zakończeniu tych prac rozpocznie się oczyszczanie prywatnych nieruchomości.
Przyczyna pożaru stajni nie została dotąd ustalona.