Flamandzka minister edukacji Zuhal Demir z N-VA stanowczo odrzuca zarzuty dotyczące rzekomego faworyzowania przy przyznawaniu kontraktu na nowe centrum eksperckie. Placówka ma wspierać szkoły we wdrażaniu nowych minimalnych standardów nauczania w szkołach podstawowych. Szczególnie dotkliwa okazała się dla minister krytyka płynąca ze strony partnerów koalicyjnych – CD&V oraz Vooruit. Podczas posiedzenia komisji ds. edukacji w Parlamencie Flamandzkim Demir w wyjątkowo ostrych słowach skrytykowała posłankę Hannelore Goeman z Vooruit.
Ostre słowa w parlamencie
„W ciągu ostatnich 24 godzin usłyszałam naprawdę wiele” – powiedziała wyraźnie wzburzona Zuhal Demir podczas porannego posiedzenia parlamentu. „Słyszałam insynuacje o korupcji, kumoterstwie i nadużyciu władzy. Uważam to za bardzo smutne widowisko. Wzywam każdego, kto powtarza te kłamstwa, aby je udowodnił albo odwołał swoje słowa”.
Minister oceniła działania krytyków jako próbę jej zdyskredytowania. „Gdy używa się słów takich jak korupcja czy nadużycie władzy, wszyscy wiedzą, że te twierdzenia nie są prawdziwe. Jednocześnie wiemy, że takie oskarżenia potrafią przylgnąć do człowieka” – podkreśliła. „Strategia jest jasna: to, moim zdaniem, antypolityka”.
Spór z partnerką koalicyjną
Demir podkreśliła, że ataki ze strony opozycji uważa za element gry politycznej, jednak krytyka ze strony koalicjantów jest dla niej nie do zaakceptowania. Szczególne oburzenie wywołało nagranie opublikowane na TikToku przez posłankę Vooruit Hannelore Goeman. Aby zobrazować skalę problemu, minister odtworzyła to nagranie podczas posiedzenia komisji.
„Pani filmik, w którym oskarża mnie pani – a także N-VA – o tworzenie edukacji dla wybranych, doskonale pokazuje pani znajomość sprawy: jest zerowa. Pani nie ma pojęcia, o czym mówi” – stwierdziła Demir. „Tego stwierdzenia nigdy pani nie przebaczę”.
Minister zaznaczyła, że poczuła się osobiście zaatakowana. „Twierdzenie, że minister N-VA walczy o edukację dla wybranych, uważam za całkowity brak przyzwoitości. Pani wie, że taka nie jestem” – dodała.
Decyzja całego rządu
Demir przypomniała, że decyzja o przyznaniu kontraktu uczelni Thomas More została podjęta przez cały rząd flamandzki, w tym przez ministrów z Vooruit – Caroline Gennez i Melissę Depraetere. „Jeśli oskarża mnie pani o kumoterstwo, to z wiedzą i przy współudziale pani własnych ministrów” – zaznaczyła.
Minister przyznała jednocześnie, że sposób przeprowadzenia procedury „nie był wzorem elegancji”. Najpierw wstrzymano przetarg, ponieważ Thomas More nie złożyła oferty, a następnie przyznano tej uczelni dotację. Demir zapewnia jednak, że nie doszło do żadnych nieprawidłowości. „To solidna sprawa i jestem o tym przekonana” – oświadczyła.
Odpowiedź posłanki Goeman
„Chodzi nam o treść: chcemy lepszej edukacji dla każdego dziecka, a nie szkół dwóch kategorii. Martwimy się o to i mamy do tego prawo” – odpowiedziała Hannelore Goeman. „Jak na kogoś, kto sam nie przebiera w słowach, Demir jest teraz wyjątkowo wrażliwa na jedno zdanie”.
Posłanka poinformowała, że kontrowersyjne nagranie zostało usunięte w geście dobrej woli. „Nasz przekaz pozostaje jednak ten sam: lepsza edukacja i lepsza polityka dla każdej szkoły. Będziemy nadal współpracować, choć mam obawy” – dodała.
Ekspertka: spór korzystny dla obu stron
Zdaniem politolog Laury Jacobs z Uniwersytetu w Antwerpii konflikt w Parlamencie Flamandzkim może przynieść korzyści obu stronom. „Gwałtowna reakcja Zuhal Demir to próba odwrócenia uwagi od meritum i przesunięcia narracji w stronę oburzenia” – oceniła ekspertka na antenie radia publicznego Radio 1. „To także prewencyjna strategia komunikacyjna, mająca zneutralizować przyszłe ataki”.
Również dla Vooruit wywołane zamieszanie nie musi być niekorzystne. „Media społecznościowe stały się dziś podstawowym narzędziem komunikacji politycznej. Krótkie, szybkie materiały wizualne generują uwagę, a jednocześnie pozwalają jasno zaprezentować stanowisko partii w sprawie edukacji” – podsumowała Laura Jacobs.