Informacja, że dziecko dopuściło się kradzieży, jest dla rodziców sytuacją wyjątkowo trudną i stresującą. Oprócz aspektu wychowawczego pojawiają się także wątpliwości natury prawnej: czy takie zdarzenie trzeba zgłosić policji i czy zaniechanie może rodzić konsekwencje prawne dla rodziców. Do tych kwestii odniósł się prawnik Nino Darsalia w programie „WinWin” emitowanym na antenie flamandzkiej telewizji publicznej VRT 1. Jak podkreślił, odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od konkretnych okoliczności.
Brak ogólnego obowiązku informowania policji
Jak wyjaśnił mecenas Darsalia, belgijskie prawo nie przewiduje ogólnego obowiązku zgłaszania policji faktu, że dziecko dopuściło się kradzieży. Co istotne, zasada ta ma charakter szerszy i dotyczy również sytuacji, w których posiadamy wiedzę o kradzieży dokonanej przez inną osobę. Samo posiadanie informacji o popełnionym przestępstwie nie oznacza automatycznie, że należy powiadomić organy ścigania.
Kiedy zgłoszenie staje się obowiązkiem
Prawo przewiduje jednak wyjątki od tej zasady. Jeżeli rodzic był bezpośrednim świadkiem kradzieży albo jej przygotowania, ciąży na nim obowiązek poinformowania policji lub organów wymiaru sprawiedliwości. Dotyczy to także sytuacji, w których sprawcą jest własne dziecko. Pokrewieństwo nie zwalnia bowiem z odpowiedzialności zgłoszenia przestępstwa, którego było się naocznym świadkiem.
Odmienne zasady dla urzędników publicznych
Szczególne regulacje obejmują osoby pracujące w administracji publicznej. Jak zaznaczył prawnik, urzędnicy państwowi mają dodatkowe obowiązki wynikające z pełnionej funkcji. Jeżeli w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych uzyskają informację o kradzieży, są zobowiązani przekazać ją prokuraturze. Jest to tak zwany obowiązek denuncjacji, który dotyczy wszystkich pracowników sektora publicznego.
Cienka granica między milczeniem a odpowiedzialnością karną
Mecenas Darsalia zwrócił uwagę, że brak obowiązku zgłoszenia nie oznacza pełnej bezkarności. Nawet jeśli rodzic nie był świadkiem kradzieży, jego późniejsze zachowanie może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Ukrywanie przestępstwa, niszczenie dowodów, przechowywanie skradzionych przedmiotów lub pomaganie dziecku w uniknięciu odpowiedzialności może zostać uznane za współudział w przestępstwie. W takim przypadku rodzic sam naraża się na odpowiedzialność karną.
Podsumowując, prawnik podkreślił kluczowe rozróżnienie: samo milczenie, w określonych sytuacjach, nie jest karalne, natomiast aktywne działania mające na celu zatuszowanie przestępstwa już tak. Znajomość tych zasad jest istotna zarówno dla rodziców, jak i dla dobra samych dzieci, ponieważ pozwala uniknąć nieświadomego naruszenia prawa.