W brukselskim kompleksie sądowym Justitia rozpoczął się proces dziewięciu oskarżonych w sprawie jednego z pierwszych w Belgii zabójstw narkotykowych o międzynarodowym wymiarze. Przed sądem przysięgłych faktycznie stawiło się jednak tylko pięciu oskarżonych. Centralną postacią procesu jest Franc Gergely, znany jako „Copja”, uznawany za przywódcę jednego z najpotężniejszych albańskich klanów narkotykowych. Według śledczych tylko w 2020 r. grupa ta miała przemycić do Europy ponad 28 ton kokainy z Ameryki Łacińskiej. Prokuratura zarzuca Copji zlecenie zabójstwa Ardita Spahiu, który został zastrzelony w biały dzień na ulicy na Molenbeek w listopadzie 2020 r.
Proces mimo nieobecności jednego z oskarżonych
Na rozprawie nie pojawił się Endrit Sadedini. Jego obrońca, mecenas Michel Bouchat, poinformował sąd, że oskarżony od 19 lutego przebywa w areszcie w Albanii i nie jest w stanie fizycznie stawić się w Brukseli. W związku z tym złożył wniosek o wyłączenie jego sprawy do odrębnego rozpoznania, powołując się na siłę wyższą. Część obrońców pozostałych oskarżonych domagała się natomiast odroczenia całego procesu, argumentując, że nieobecność Sadediniego narusza prawo do obrony.
Przewodnicząca sądu przysięgłych Isabelle De Saedeleer po wysłuchaniu stron i kilkugodzinnej naradzie ogłosiła decyzję o oddaleniu obu wniosków. Proces będzie kontynuowany zgodnie z pierwotnym harmonogramem.
Endrit Sadedini został 2 grudnia skazany przez albański sąd pierwszej instancji na trzy lata i cztery miesiące pozbawienia wolności za nielegalne posiadanie broni palnej. Belgijska prokuratura federalna podejrzewa go o udział w egzekucji Ardita Spahiu jako jednego z trzech bezpośrednich wykonawców zabójstwa.
Egzekucja w biały dzień na Molenbeek
Do zbrodni doszło 27 listopada 2020 r. po południu. Ardit Spahiu wychodził z lokalu gastronomicznego przy avenue du Condor na Molenbeek, gdy podjechał do niego samochód. Z pojazdu wysiadł mężczyzna, który oddał serię strzałów. Ofiara została trafiona dziewięcioma kulami, powodującymi osiemnaście ran postrzałowych. Spahiu zginął na miejscu na oczach świadków.
Franc „Copja” – twarz narkotykowego imperium
Na sali rozpraw uwagę ławy przysięgłych przyciąga przede wszystkim Franc Gergely. Około trzydziestoletni oskarżony, przedstawiając się przysięgłym – sześciu kobietom i sześciu mężczyznom – ograniczył się do krótkiego stwierdzenia: „Jestem Albańczykiem i agentem nieruchomości”. Wypowiedź ta wywołała ciszę na sali, ponieważ pseudonim „Copja” od lat funkcjonuje w materiałach śledczych jako symbol jednego z największych narkotykowych klanów w Europie.
Według prokuratury bracia stojący na czele klanu w samym 2020 r. odpowiadali za przemyt ponad 28 ton kokainy do Europy. Franc Copja jest oskarżony jako główny zleceniodawca zabójstwa Spahiu. Jego bliski współpracownik Mikael Qosja wciąż pozostaje na wolności. W czasie popełnienia zbrodni obaj mieli mieszkać w Dubaju, korzystając z wielu tożsamości i prowadząc interesy poza zasięgiem europejskich służb.
Śledczy ustalili również, że klan inwestował znaczne środki w nieruchomości w Tiranie i Elbasanie, kupując mieszkania, budynki, bary i restauracje. Celem tych działań było pranie pieniędzy oraz budowanie wizerunku legalnych inwestorów.
Wojna albańskich klanów w tle zabójstwa
Ardit Spahiu, także Albańczyk, od 2019 r. ukrywał się w Belgii w obawie o własne życie. Należał do klanu Alibey, rywalizującego z grupą Copja i również zaangażowanego w handel narkotykami.
Śledztwo wykazało, że zabójstwo było elementem długotrwałej i brutalnej rywalizacji między albańskimi klanami działającymi na międzynarodowym rynku narkotykowym. Według zeznań zebranych w Albanii konflikt ten trwa od lat i pochłonął już wiele ofiar.
Jednym z kluczowych momentów eskalacji była kradzież około 50 kilogramów kokainy w Londynie w latach 2017–2018. Narkotyki należące do klanu Copja miały zostać przejęte przez konkurencyjną grupę Alibey–Spahiu. Spór przerodził się w serię zabójstw, a Ardit Spahiu, jako skarbnik swojej części klanu, prowadził własne dochodzenie w sprawie śmierci bliskich, co uczyniło go celem priorytetowym.
Przełom dzięki komunikatorowi Sky ECC
Przez długi czas śledztwo nie przynosiło przełomu. Sytuacja zmieniła się w czerwcu 2021 r., kiedy śledczy uzyskali dostęp do danych z zaszyfrowanej sieci komunikacyjnej Sky ECC. Analiza tych informacji pozwoliła powiązać zabójstwo z konkretnymi osobami. Franc Gergely został zidentyfikowany na podstawie trzech sygnałów przypisanych do jego kont w tej sieci.
30 grudnia 2023 r. Copja został ekstradowany z Dubaju do Belgii i osadzony w więzieniu Haren w Brukseli. Była to pierwsza ekstradycja ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Belgii w celu postawienia podejrzanego przed sądem. W kolejnych miesiącach doszło do następnych ekstradycji między oboma państwami.
Międzynarodowy list gończy i dalszy przebieg procesu
Albańskie służby określają Franca Copję jako osobę „niezwykle ambitną”. Choć nie był wcześniej skazany w Belgii, od 3 września 2024 r. figuruje na międzynarodowej liście gończej wydanej przez władze albańskie. Tamtejsza prokuratura zarzuca mu zabójstwo oraz kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się handlem narkotykami.
Pierwszy dzień rozprawy poświęcony był wyłącznie kwestiom proceduralnym. W piątek zaplanowano odczytanie aktu oskarżenia, liczącego około 200 stron.