Intensywne opady śniegu, które w tym tygodniu nawiedziły stolicę Belgii, po raz kolejny pokazały, jak bardzo zimowe warunki potrafią zakłócić codzienne funkcjonowanie miasta. Kierowcy musieli zachować szczególną ostrożność na zaśnieżonych i oblodzonych jezdniach, a służby komunalne stanęły przed wyzwaniem utrzymania przejezdności głównych arterii komunikacyjnych. Za sprawnym działaniem zimowego utrzymania dróg stoi rozbudowana logistyka oraz wysokie koszty – Bruxelles Mobilité przeznacza na ten cel około 2,5 miliona euro rocznie, a do tego dochodzą wydatki ponoszone przez poszczególne gminy Regionu Stołecznego Brukseli.
Skąd biorą się wysokie wydatki?
Wbrew powszechnemu przekonaniu to nie sama sól stanowi największe obciążenie dla budżetu zimowego utrzymania dróg. Cena jednej tony soli wynosi około 120 euro, a w przeciętnym sezonie zimowym Bruxelles Mobilité zużywa mniej więcej 3 000 ton tego materiału. Jak wyjaśnia rzeczniczka Bruxelles Mobilité Camille Thiry, główne koszty generują specjalistyczny sprzęt oraz personel. Służby muszą dysponować wyspecjalizowanymi pojazdami, w tym mniejszymi maszynami przeznaczonymi do obsługi ścieżek rowerowych. Znaczną część wydatków stanowią również koszty pracy, ponieważ interwencje odbywają się często nocą oraz we wczesnych godzinach porannych.
Około dwudziestu maszyn na ulicach Brukseli
W ostatnich latach Region Stołeczny Brukseli zainwestował w rozbudowę floty pojazdów wykorzystywanych do zimowego utrzymania dróg. Zakupiono m.in. węższe maszyny, które mogą poruszać się po ścieżkach rowerowych niedostępnych dla standardowych ciężarówek. Podczas zimowych epizodów na ulicach miasta pracuje około dwudziestu takich pojazdów. Przed każdym sezonem służby regionalne gromadzą zapasy soli liczące kilka tysięcy ton, aby być przygotowanym na różne scenariusze pogodowe.
Intensywna praca także na poziomie gmin
Niezależnie od działań prowadzonych na poziomie regionalnym, każda z 19 gmin brukselskich odpowiada za zimowe utrzymanie dróg lokalnych. W samej gminie Bruksela-Miasto tej zimy rozsypano już około 150 ton soli na drogach komunalnych. Do dyspozycji pozostają cztery ciężarówki wyposażone w posypywarki, które wyjeżdżają w teren za każdym razem, gdy temperatura spada poniżej zera. Interwencje rozpoczynają się od głównych arterii, a następnie obejmują kolejne ulice. W ciągu dnia ekipy reagują na zgłoszenia dotyczące szczególnie niebezpiecznych miejsc, zwłaszcza w przypadku gołoledzi. Priorytetowo traktowane są dojazdy do szpitali oraz mosty.
Największe zużycie soli od 2016 roku
Radny gminy Bruksela-Miasto odpowiedzialny za czystość publiczną Anas Ben Abdelmoumen z partii PS zwraca uwagę na znaczenie pracy służb zimowego utrzymania. Podkreśla, że pracownicy obsługujący posypywarki to często niewidoczni bohaterowie, których nocna praca zapobiega wypadkom i zwiększa bezpieczeństwo osób mieszkających w stolicy. Gmina dysponowała na początku zimy zapasem 300 ton soli, jednak intensywne opady śniegu zmusiły ją już do składania dodatkowych zamówień. Według radnego jest to pierwsza zima od 2016 roku, w której zużycie soli osiąga tak wysoki poziom, mimo że sezon jeszcze się nie zakończył.
Regionalne rezerwy nadal wystarczające
Mimo intensywnych działań zimowych zapasy na poziomie regionalnym nie zostały wyczerpane. Także mniejsze gminy notują znaczące zużycie materiałów – w Auderghem rozsypano już ponad 40 ton soli. Bruxelles Mobilité zapewnia jednak, że region jest przygotowany na kolejne załamania pogody. Jak informuje rzeczniczka Camille Thiry, w magazynach regionalnych znajduje się obecnie około 2 500 ton soli, co pozwala spokojnie patrzeć na dalszą część zimy, nawet w przypadku kolejnych intensywnych opadów śniegu.