Niderlandzki bank tkanek ETB-BISLIFE przekazuje szwajcarskim szpitalom 123 000 centymetrów kwadratowych skóry dawców, aby wesprzeć leczenie ofiar tragicznego pożaru w Crans-Montana. W noc sylwestrową rannych zostało 116 osób, z czego 83 nadal przebywają w szpitalach, w większości z ciężkimi oparzeniami. Niemal natychmiast po katastrofie szwajcarskie centra leczenia oparzeń zwróciły się o pilne dostawy skóry dawców. Do tej pory wysłano już 20 000 centymetrów kwadratowych tego materiału ratującego życie.
Kluczowa rola skóry dawców w leczeniu oparzeń
Karel Claes, chirurg plastyczny i kierownik centrum oparzeniowego w szpitalu uniwersyteckim w Gandawie, tłumaczy, dlaczego skóra dawców ma tak fundamentalne znaczenie w terapii ciężkich oparzeń. Głęboko uszkodzona tkanka musi zostać usunięta możliwie jak najszybciej, aby ograniczyć ryzyko zakażeń i przygotować pacjenta do rekonstrukcji z użyciem jego własnej skóry. Usunięcie oparzeń prowadzi jednak do powstania rozległych, otwartych ran, które wymagają tymczasowego zabezpieczenia, by zapobiec utracie płynów i krwi.
Czas ma tu kluczowe znaczenie. Po około dwóch dniach lekarze są w stanie dokładnie ocenić głębokość oparzeń. Od tego momentu działania muszą przebiegać bardzo szybko, aby możliwie sprawnie przejść do przeszczepów własnej skóry pacjenta.
Skala zapotrzebowania na skórę
W przeciwieństwie do przeszczepów narządów, takich jak serce, płuca czy nerki, skóra dawców nie wymaga dopasowania do konkretnego biorcy. Cały pozyskany materiał może być stosowany u dowolnego pacjenta, bez konieczności przyjmowania leków immunosupresyjnych i bez ryzyka natychmiastowego odrzutu – wyjaśnia Claes. Podkreśla jednak, że skóra dawcy ma charakter tymczasowy. Po pewnym czasie organizm zaczyna ją odrzucać i przeszczep musi zostać usunięty.
Aby zobrazować skalę potrzeb, specjalista podaje przykład: powierzchnia jednej dłoni to około 100 centymetrów kwadratowych skóry, czyli mniej więcej jeden procent całkowitej powierzchni ciała. Tymczasem niemal 20 poszkodowanych w Szwajcarii doznało oparzeń obejmujących ponad 60 procent powierzchni ciała.
W wielu przypadkach konieczne jest przeprowadzenie kilku operacji lub powtórzenie zabiegów. W praktyce oznacza to, że pacjent może potrzebować ilości skóry dawcy odpowiadającej nawet dwukrotności powierzchni swojego ciała, zanim proces leczenia zostanie zakończony.
Źródła skóry dawców
Skóra dawców pochodzi od osób, które za życia wyraziły zgodę na oddanie organów. Jest to część standardowej procedury donacyjnej. Po śmierci dawcy lekarze w pierwszej kolejności oceniają możliwość pobrania serca, płuc i nerek. Dopiero później, jeśli stan skóry na to pozwala, jest ona pobierana i przygotowywana do wykorzystania jako materiał przeszczepowy.
Szpital uniwersytecki w Gandawie nie dysponuje własnym bankiem tkanek ze względu na bardzo rygorystyczne wymogi techniczne i sanitarne. Placówka pozyskuje więc skórę od niderlandzkiego banku tkanek. Własny bank posiada natomiast centrum oparzeniowe szpitala wojskowego w Neder-Over-Heembeek.
Drogie alternatywy dla skóry dawców
W leczeniu oparzeń stosuje się również inne rozwiązania, określane jako substytuty dermalne. Jednym z nich jest preparat Integra, wytwarzany z syntetycznego lub zwierzęcego kolagenu. Tworzy on warstwę nakładaną na ranę, pełniąc funkcję tymczasowego zamiennika skóry dawcy. Z czasem materiał ten integruje się z tkanką pacjenta. Zazwyczaj jest on zabezpieczony silikonową warstwą ochronną, którą usuwa się przed przeszczepem własnej skóry.
Rozwiązania te są jednak znacznie droższe. Koszt takich substytutów waha się od 6 do 20 euro za centymetr kwadratowy, co czyni je wielokrotnie droższymi od skóry dawców – podkreśla Claes.