Dwa lata po wdrożeniu reformy dostępności podstawowej we Flandrii wciąż napływają skargi dotyczące funkcjonowania publicznego przewoźnika De Lijn. Podczas cotygodniowej sesji pytań w Parlamencie Flamandzkim poseł Bogdan Vanden Berghe z partii Groen oskarżył minister mobilności Annick De Ridder z N-VA o to, że prowadzone przez nią oszczędności budżetowe prowadzą do stopniowego demontażu transportu publicznego w regionie. Minister odrzuca te zarzuty, powołując się na dane o poziomie satysfakcji pasażerów oraz wzroście liczby podróżnych korzystających z usług przewoźnika.
Ostre starcie w Parlamencie Flamandzkim
Podczas debaty doszło do wyraźnej konfrontacji między opozycją a szefową resortu mobilności. Poseł Vanden Berghe nie szczędził ostrych słów, zarzucając minister, że jej polityka oszczędnościowa prowadzi do osłabiania flamandzkiego transportu publicznego. Jego zdaniem De Lijn jest „skazywana na finansową suszę”, a konsekwencją cięć jest systematyczne ograniczanie oferty przewozowej, co szczególnie dotyka mieszkańców słabiej skomunikowanych obszarów.
Minister broni reformy dostępności podstawowej
Annick De Ridder zdecydowanie odparła krytykę, podkreślając, że podstawowym założeniem reformy jest dostosowanie oferty transportowej do realnego zapotrzebowania. Jak zaznaczyła, takie podejście przynosi konkretne efekty. W 2024 r. liczba pasażerów De Lijn wzrosła o 4,5 procent w porównaniu z rokiem poprzednim. Dodatkowo, według badań satysfakcji, 77 procent użytkowników transportu publicznego deklaruje zadowolenie z oferowanych usług. „To milcząca większość, która jest zadowolona” – stwierdziła minister.
Zrozumienie dla krytyki, ale bez pochopnych decyzji
Szefowa resortu mobilności przyznała jednocześnie, że rozumie niezadowolenie osób, które w wyniku reformy utraciły dostęp do niektórych połączeń autobusowych lub tramwajowych. Podkreśliła jednak, że zmiany tego typu zawsze wiążą się z trudnymi decyzjami i nie są komfortowe dla wszystkich zainteresowanych.
Minister zapowiedziała, że pełna ocena wdrożenia reformy dostępności podstawowej, obowiązującej od dwóch lat, powinna zostać przedstawiona w ciągu najbliższych tygodni. Dopiero po analizie wyników tej ewaluacji możliwe będzie wyciągnięcie dalszych wniosków i ewentualne korekty. Annick De Ridder zaznaczyła jednocześnie, że nie zamierza rozszerzać oferty przewozowej bez rzetelnych danych potwierdzających realne potrzeby. Jak podkreśliła, priorytetem pozostaje racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi oraz dopasowanie sieci połączeń do faktycznego popytu.