Patrick Desmedt, żołnierz z Sint-Niklaas, dokonał wyjątkowego odkrycia podczas zorganizowanych poszukiwań z użyciem wykrywacza metali. Na polu w Aalter, w pobliżu granicy z Ruiselede, natrafił na papieską pieczęć pochodzącą z XV wieku. Jak sam przyznaje, to jedno z najcenniejszych znalezisk w jego dotychczasowej przygodzie z poszukiwaniami. Za niespełna trzy tygodnie przechodzi na emeryturę, co pozwoli mu częściej brać udział w podobnych akcjach.
Zaledwie dwa lata doświadczenia w poszukiwaniach
Patrick zajmuje się poszukiwaniami z wykrywaczem metali dopiero od dwóch lat. W tym czasie uzyskał wymagane zezwolenia i dołączył do stowarzyszenia Metaalstrijd, które szkoli początkujących poszukiwaczy oraz organizuje legalne dni wykopalisk na terenach, na które uzyskano zgodę właścicieli gruntów.
W miniony weekend stowarzyszenie zorganizowało akcję poszukiwawczą na polu w Aalter, przy granicy z Ruiselede. Około pięćdziesięciu uczestników systematycznie przeczesywało teren w poszukiwaniu historycznych przedmiotów.
Ołowiana pieczęć znaleziona w ziemi
Podczas poszukiwań uczestnicy natrafiali na różne znaleziska. W pewnym momencie Patrick wydobył z ziemi niewielki, ołowiany przedmiot. Jak wspomina, od razu było jasne, że nie jest to zwykły fragment metalu, choć początkowo nie potrafił go jednoznacznie zidentyfikować.
Poprosił o pomoc innego uczestnika, który skorzystał z aplikacji do rozpoznawania obrazów. Po wykonaniu zdjęcia i krótkiej analizie pojawiła się sugestia, że może to być papieska pieczęć. W tym przypadku technologia okazała się wyjątkowo trafna.
Pieczęć papieża Mikołaja V
Po dokładnym oczyszczeniu znaleziska potwierdzono, że jest to autentyczna papieska pieczęć. Jak wyjaśnia Amine Beldjoudi ze stowarzyszenia Metaalstrijd, na jej odwrocie widnieje imię papieża Mikołaja V, który sprawował pontyfikat w latach 1447–1455.
W XV wieku tego typu pieczęcie dołączano do oficjalnych dokumentów wysyłanych przez papieża do kościołów, klasztorów i opactw, także poza granicami Italii. Stanowiły one potwierdzenie autentyczności korespondencji. Zamiast wosku stosowano ołów, który był znacznie trwalszy i lepiej znosił długie podróże.
Wyjątkowe odkrycie w regionie
Choć papieskie pieczęcie od czasu do czasu pojawiają się w trakcie wykopalisk, pieczęć papieża Mikołaja V nigdy wcześniej nie została odnaleziona w tym regionie. To sprawia, że znalezisko ma szczególną wartość historyczną.
Patrick może zatrzymać pieczęć, ponieważ jako licencjonowany poszukiwacz działał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Stowarzyszenie Metaalstrijd regularnie uzyskuje zgody właścicieli gruntów, co umożliwia legalne prowadzenie poszukiwań.
Znalezisko nie trafi do sejfu
Choć pieczęć stała się własnością znalazcy, Patrick nie zamierza jej ukrywać. Deklaruje gotowość wypożyczenia znaleziska muzeom, jeśli te zdecydują się je zaprezentować publicznie. Przedmiot został już przekazany konserwatorowi, który zadba o jego odpowiednie zabezpieczenie.
W dalszej kolejności lokalne towarzystwa historyczne lub Agencja Dziedzictwa Nieruchomego będą mogły przeprowadzić dodatkowe badania. Sam Patrick przyznaje, że szczęście mu sprzyja. Zaledwie dwa miesiące wcześniej odnalazł średniowieczny pojemnik mierniczy. Wraz z nadchodzącą emeryturą planuje jeszcze częściej brać udział w poszukiwaniach.