Publiczna szkoła podstawowa GO! Flora w Merelbeke pozostanie zamknięta także w środę z powodu poważnej awarii ogrzewania. To już trzeci dzień, w którym 420 uczniów nie może uczestniczyć w regularnych zajęciach. Po przerwie świątecznej nauczyciele i dyrekcja zastali w głównym budynku placówki temperaturę wynoszącą jedynie 2 stopnie Celsjusza. Dla dzieci wymagających opieki szkoła uruchomiła dyżur w dwóch pozostałych, ogrzewanych budynkach.
Oszczędzanie energii ujawniło usterkę
Jak wyjaśnia dyrektorka szkoły Katrien Deschilder, podczas przerw wakacyjnych ogrzewanie we wszystkich trzech budynkach placówki jest standardowo wyłączane w celu ograniczenia zużycia energii. Zgodnie z obowiązującą procedurą kotły miały zostać ponownie uruchomione w niedzielę w południe, tak aby budynki zdążyły się nagrzać przed poniedziałkowym rozpoczęciem zajęć.
Dwa z trzech kotłów zadziałały bez zarzutu, jednak urządzenie obsługujące główny budynek nie włączyło się. Usterka nie została zauważona od razu. Dopiero po dłuższym pobycie w budynku pracownicy szkoły zorientowali się, że panuje w nim wyjątkowo niska temperatura. Pomiary potwierdziły, że w salach lekcyjnych było jedynie 2 stopnie Celsjusza.
W takich warunkach prowadzenie zajęć było niemożliwe. Ponieważ uczniowie zaczęli już przychodzić do szkoły, dyrekcja natychmiast skontaktowała się z rodzicami, prosząc ich o zabranie dzieci z powrotem do domów.
Serwis nie zdążył przyjechać
Naprawa uszkodzonego kotła wymaga interwencji wyspecjalizowanej firmy serwisowej, której szkoła nie jest w stanie przeprowadzić samodzielnie. Technicy mieli pojawić się we wtorek, jednak w południe poinformowali, że nie zdołają dotrzeć tego dnia. W efekcie dyrekcja zdecydowała o utrzymaniu zamknięcia szkoły także w środę.
Dla uczniów, których rodzice nie mogą zapewnić opieki w domu, zorganizowano dyżur opiekuńczy. Dzieci przebywają w dwóch pozostałych budynkach szkoły, gdzie system grzewczy działa prawidłowo.
Szansa na wznowienie zajęć w czwartek
Firma serwisowa zapowiedziała przyjazd w środę. Jeśli naprawa kotła zakończy się powodzeniem, szkoła planuje wznowić normalne zajęcia w czwartek. W przypadku dalszych problemów placówka może liczyć na wsparcie ze strony gminy, a radny odpowiedzialny za edukację pozostaje w stałym kontakcie z dyrekcją.
Dyrektorka Katrien Deschilder podkreśla, że mimo trudnej sytuacji szkoła spotyka się z dużym zrozumieniem. Rodzice, władze oświatowe oraz gmina zdają sobie sprawę, że placówka nie ponosi odpowiedzialności za awarię. Wszystkie strony wspólnie starają się jak najszybciej doprowadzić do powrotu szkoły do normalnego funkcjonowania.