Przedsiębiorstwo chemiczne Vynova Belgium, mające swoją siedzibę w Tessenderlo-Ham, znalazło się w poważnych tarapatach finansowych. Zadłużenie spółki sięga 275 milionów euro, co skłoniło zarząd do złożenia wniosku o wszczęcie postępowania restrukturyzacyjnego. Sąd gospodarczy w Hasselt zaakceptował ten wniosek i przyznał firmie czteromiesięczną ochronę przed wierzycielami. Związek zawodowy ACV Limburg alarmuje i domaga się zaangażowania polityków, ostrzegając przed ryzykiem utraty kolejnego kluczowego pracodawcy w regionie.
Trudności finansowe narastały od tygodni
Sygnały o pogarszającej się sytuacji finansowej Vynova Belgium pojawiały się już od kilku tygodni. Spółka specjalizuje się w produkcji dichlorku etylenu oraz monochlorku winylu, czyli podstawowych surowców wykorzystywanych przy wytwarzaniu PVC.
Sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu, gdy jeden z dostawców zdecydował się wstrzymać dostawy kluczowego surowca. Doprowadziło to do kilkudniowego przestoju produkcji w zakładzie w Tessenderlo. Decyzja dostawcy była bezpośrednio związana z informacjami o postępowaniu układowym prowadzonym wobec niemieckiej spółki z grupy Vynova. W konsekwencji także belgijski zakład został czasowo odcięty od dostaw.
Problemy nie ograniczają się do Belgii
Kryzys finansowy dotyka całej grupy Vynova w kilku krajach europejskich. Wcześniej przedsiębiorstwo zamknęło już zakład produkcyjny w niderlandzkim Beek. Również w przypadku brytyjskiej filii koncernu złożono wniosek o postępowanie układowe. Obecna sytuacja w Tessenderlo-Ham wpisuje się więc w szerszy problem strukturalny obejmujący całą grupę.
Struktura zadłużenia i ochrona sądowa
W ubiegłym tygodniu Vynova Tessenderlo oficjalnie wystąpiła o objęcie zakładu w Tessenderlo-Ham postępowaniem restrukturyzacyjnym. Sąd przyznał spółce czteromiesięczny okres ochrony przed wierzycielami. Informacje o zadłużeniu na poziomie 275 milionów euro podał dziennik Het Belang van Limburg, a sama firma potwierdziła je w rozmowie z VRT NWS.
Z przekazanych danych wynika, że 117 milionów euro stanowią zobowiązania wobec zewnętrznych dostawców. Pozostała część zadłużenia to finansowanie wewnętrzne, pochodzące od spółek powiązanych w ramach tej samej grupy kapitałowej. Wierzyciele mają czas do 14 stycznia na zgłoszenie swoich roszczeń. Równolegle prowadzone są negocjacje z wierzycielami, a działalność operacyjna zakładu jest kontynuowana.
Związki zawodowe biją na alarm
ACV Limburg z dużym niepokojem śledzi rozwój wydarzeń w Vynova Belgium. W zakładzie zatrudnionych jest około 600 osób, a związkowcy obawiają się powtórzenia scenariusza znanego z Lanaken, gdzie w firmach Sappi i Celanese doszło do utraty miejsc pracy.
Przewodniczący ACV Limburg Jorrit Hermans apeluje do polityków o pilne działania. Jak podkreśla, Vynova to kolejny ważny gracz przemysłowy w Limburgu, który znalazł się w kryzysie. Jego zdaniem brakuje wyraźnego poczucia pilności po stronie decydentów.
Hermans ostrzega, że brak reakcji może mieć bardzo poważne konsekwencje dla regionu. Według niego wciąż istnieje możliwość uratowania zakładu i miejsc pracy, jednak wymaga to natychmiastowych decyzji. Jako jeden z możliwych kierunków działań wskazuje rekompensowanie wysokich kosztów energii, które – jego zdaniem – znacząco obniżają konkurencyjność belgijskich przedsiębiorstw w porównaniu z firmami działającymi w krajach sąsiednich.