W dzielnicy Kuringen w Hasselt uczniowie szkoły podstawowej Kindcentrum Straal biorą w tym tygodniu udział w zajęciach prowadzonych na świeżym powietrzu, mimo mroźnej i śnieżnej pogody. Klasy wychodzą na zewnątrz tak jak w każdy inny dzień szkolny, a lekcje matematyki, czytania czy wychowania fizycznego odbywają się bezpośrednio na śniegu. Zdaniem nauczycieli nauka poza murami szkoły sprzyja koncentracji i poprawia samopoczucie dzieci.
Lekcja matematyki pod plandeką
Pod rozpiętą plandeką nauczycielka Stien prowadzi zajęcia z matematyki dla uczniów pierwszej klasy. Dzieci są ciepło ubrane w grube kurtki, szaliki, kozaki, a część z nich ma na sobie także bieliznę termiczną. Mimo odpowiedniego ubioru odczucia związane z zimnem są różne.
Sześcioletnia Defne przyznaje po cichu, że jest jej trochę zimno i że w sali lekcyjnej byłoby cieplej. Jej koleżanka Sianna ma zupełnie inne zdanie. Dziewczynka z radością mówi, że nauka na śniegu bardzo jej się podoba, może oglądać zimowy krajobraz i wcale nie marznie dzięki ciepłym ubraniom. Wyraża też nadzieję, że takie lekcje będą organizowane częściej.
Równie entuzjastyczny jest sześcioletni Eppo, który z dumą podkreśla, że ma na sobie dwie kurtki. Jak mówi, zajęcia zimą są wyjątkowe, bo śnieg pojawia się rzadko, dlatego warto w pełni wykorzystać taką okazję.
Elastyczny plan zajęć zależny od pogody
Zajęcia na świeżym powietrzu trwają zazwyczaj około godziny, po czym dzieci wracają do budynku, aby się ogrzać. Nauczycielka Stien wyjaśnia, że przy bardzo niekorzystnych warunkach pogodowych lekcje na zewnątrz są skracane nawet do dziesięciu minut. W takich sytuacjach uczniowie wspólnie czytają lub wykonują krótkie ćwiczenia.
Każdego ranka nauczyciele uzgadniają harmonogram korzystania z zewnętrznej klasy. Starają się, aby każda grupa choć na chwilę wyszła z dziećmi na dwór. W przypadku najmłodszych uczniów maksymalny czas spędzany na zewnątrz przy takiej pogodzie wynosi około pół godziny, natomiast starsze dzieci mogą przebywać na świeżym powietrzu nawet do półtorej godziny.
Nauczanie na zewnątrz poparte badaniami
Dyrektorka szkoły Wendy Gregoire podkreśla, że zajęcia na dworze nie są jedynie atrakcją, lecz świadomie stosowaną metodą nauczania. Jak zaznacza, badania naukowe pokazują, że dzieci lepiej się koncentrują na świeżym powietrzu, otrzymują więcej tlenu i po prostu czują się lepiej.
Szkoła organizuje lekcje na zewnątrz od momentu swojego powstania pięć lat temu, jednak śnieg nadaje im szczególny charakter. Dyrektorka z uśmiechem przypomina znane powiedzenie, że nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni ubiór. Jak dodaje, niektóre dzieci przychodzą do szkoły nawet w kombinezonach narciarskich.
Wychowanie fizyczne w zimowej scenerii
Na szkolnym podwórku nauczyciel Rens prowadzi lekcje wychowania fizycznego wśród śniegu. Dzieci intensywnie się ruszają, co pomaga im utrzymać ciepło, a jednocześnie cieszą się zimowym otoczeniem. Nauczyciel zauważa, że uczniowie, którzy regularnie przebywają na świeżym powietrzu, rzadziej chorują, co uważa za dodatkowy atut takiego podejścia.
Deszcz największym wyzwaniem
Jak przyznaje dyrektorka Wendy Gregoire, największym problemem dla zajęć na zewnątrz jest deszcz. Choć można się na niego przygotować odpowiednim strojem, po pewnym czasie przestaje to być komfortowe. Na szczęście opady rzadko trwają cały dzień, dlatego zwykle udaje się znaleźć moment na wyjście z dziećmi na dwór. Zdarzało się już, że wszystkie lekcje musiały odbywać się w budynku, jednak przy mroźnej pogodzie, takiej jak obecnie, szkoła bez przeszkód realizuje zajęcia na świeżym powietrzu.