Członkowie grupy Deurnese IJsberen, znani jako Niedźwiedzie Polarne z Deurne, zmierzyli się dziś z wyjątkowo ekstremalnymi warunkami. Temperatura wody w stawie kąpielowym Boekenberg spadła do zaledwie 1,7 stopnia Celsjusza, co dla zdecydowanej większości uczestników okazało się najzimniejszym doświadczeniem w ich historii zimowych kąpieli. Jak podkreślają morsujący, to połączenie intensywnego bólu, adrenaliny i silnego poczucia życia.
Rekordowo zimna woda w Boekenberg
Podczas gdy dla wielu osób już sama zimowa aura była dziś trudna do zniesienia, członkowie Niedźwiedzi Polarnych postanowili dodatkowo zanurzyć się w lodowatej wodzie. Pomiar wykonany w stawie Boekenberg wskazał 1,7 stopnia Celsjusza. Sam Amssoms, członek zarządu grupy, nie ma wątpliwości co do wyjątkowości tego dnia. Jak zaznacza, w ciągu szesnastu lat regularnych zimowych kąpieli nigdy wcześniej nie doświadczył tak niskiej temperatury wody.
Dla wielu uczestników był to moment symboliczny, który chętnie uwieczniali na zdjęciach, pozując przy tablicy z wyświetloną temperaturą. W środowisku miłośników zimnych kąpieli takie warunki uznawane są za absolutny szczyt sezonu i prawdziwy test odporności organizmu.
Euforia silniejsza niż mróz
Mimo ekstremalnego zimna nastroje wśród uczestników były wyraźnie entuzjastyczne. Jedna z pływaczek przyznała, że każda zimowa kąpiel poprawia jej samopoczucie i daje ogromną satysfakcję. Jak tłumaczy, wejście do lodowatej wody to dla niej forma osobistego wyzwania i zwycięstwa nad własnymi ograniczeniami, które przekłada się na lepszą kondycję psychiczną i fizyczną.
Choć słyszała, że był to najzimniejszy dzień od wielu lat, z uśmiechem dodaje, że dla niej różnice przy takich temperaturach są już niemal nieodczuwalne. Jej zdaniem wszystko poniżej pięciu stopni to po prostu skrajnie zimna woda, niezależnie od dokładnego wskazania termometru.
„Człowiek czuje się jak nowo narodzony”
Podobne opinie słychać również od innych członków grupy. Jeden z doświadczonych uczestników określił dzisiejszą kąpiel jako wyjątkową – niezwykle trudną, ale jednocześnie dającą ogromne poczucie siły i satysfakcji. Jak obrazowo relacjonuje, wyjście z tak lodowatej wody sprawia, że człowiek czuje się jak po nowym początku.
Dla regularnych morsów takie dni są najważniejszym momentem całego sezonu. To właśnie wtedy, przy rekordowo niskich temperaturach, zimowe kąpiele dają najsilniejsze emocje i poczucie przekraczania własnych granic.