Sąd karny w Arlon skazał w poniedziałek 21-letniego mężczyznę na karę dwóch lat pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres pięciu lat w części przekraczającej czas tymczasowego aresztowania. Wyrok dotyczy brutalnego ataku na funkcjonariuszy policji podczas imprezy karnawałowej w Martelange, w prowincji Luksemburg, do którego doszło 18 lutego 2024 r. W wyniku zajścia jeden z policjantów doznał ciężkich obrażeń i przez blisko rok pozostawał niezdolny do pracy. Poważnie ucierpiał także pies policyjny biorący udział w interwencji – zwierzę było bite z taką siłą, że doszło do pęknięcia śledziony.
Sześcioro oskarżonych przed sądem
Przed sądem, obok głównego sprawcy, stanęło pięcioro innych młodych osób w wieku około dwudziestu lat, w tym brat skazanego. Wszyscy odpowiadali za przemoc wobec funkcjonariuszy policji lub ich znieważenie podczas interwencji związanej z bójką na karnawale. Kilku policjantów odniosło obrażenia, przy czym jeden z nich został ranny szczególnie poważnie.
Zastępca prokuratora królewskiego Yannick Rosart podkreślał w trakcie postępowania wyjątkowy charakter zdarzenia. Jak zaznaczył, była to przemoc o skali rzadko spotykanej w jego praktyce zawodowej, wymierzona bezpośrednio w funkcjonariuszy pełniących służbę.
Wyroki dla sprawców
Prokuratura domagała się dla najbardziej agresywnego oskarżonego kary trzydziestu miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zdecydował się jednak na karę dwóch lat więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na pięć lat. Pozostali uczestnicy zajścia usłyszeli zróżnicowane wyroki – od sześćdziesięciu godzin prac społecznych w przypadku osób winnych znieważenia funkcjonariuszy, po kary sięgające dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności.
Dodatkowo, tytułem prowizorycznym, wszyscy skazani zostali solidarnie zobowiązani do zapłaty symbolicznego odszkodowania w wysokości jednego euro na rzecz siedmiu poszkodowanych policjantów.