Minister ochrony konsumentów Rob Beenders z partii Vooruit wzywa do wprowadzenia nowych, zdecydowanych środków mających ograniczyć uzależnienie od gier hazardowych. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się m.in. całkowity zakaz dostępu do gier online w godzinach nocnych oraz jeden, wspólny limit wydatków obowiązujący na wszystkich platformach hazardowych jednocześnie. Beenders apeluje do ministra gospodarki Davida Clarinvala z partii MR o przedstawienie rządowi federalnemu konkretnych projektów legislacyjnych. Sprawa od początku budzi jednak kontrowersje, ponieważ frankofońscy liberałowie tradycyjnie sprzeciwiają się dalszemu zaostrzaniu regulacji w tej branży.
Dramatyczna historia z Flandrii jako punkt zwrotny
Impulsem do działania stało się nagłośnione w mediach świadectwo kobiety z Flandrii, której były partner przegrał setki tysięcy euro, korzystając z różnych tożsamości i zakładając liczne konta na platformach hazardowych. Sprawa wywołała szeroką debatę publiczną na temat skuteczności obecnych przepisów. Choć kilka lat temu prawo dotyczące gier hazardowych zostało już zaostrzone, opisany przypadek pokazał, że w systemie nadal istnieją poważne luki pozwalające na obchodzenie obowiązujących ograniczeń.
Zakaz nocny i wspólny limit wydatków
Swoje propozycje minister Beenders przedstawił w wywiadzie dla dziennika Het Belang van Limburg oraz na antenie publicznego nadawcy VRT. Kluczowym elementem planu jest wprowadzenie całkowitego zakazu dostępu do gier hazardowych online w godzinach od północy do 6.00 rano. Zdaniem ministra właśnie nocą najsilniej zanika kontrola społeczna, co sprzyja impulsywnemu graniu i utracie kontroli nad wydatkami przez osoby uzależnione.
Obecnie w Belgii obowiązuje limit 200 euro tygodniowo, ale jest on liczony osobno dla każdej platformy hazardowej. W praktyce umożliwia to graczom wydawanie znacznie wyższych kwot poprzez rejestrację na wielu stronach jednocześnie. Beenders proponuje wprowadzenie jednego, globalnego limitu w wysokości 250 euro tygodniowo, obejmującego wszystkie platformy łącznie. Rozwiązanie to mogłoby zostać powiązane z aplikacją Itsme do cyfrowej weryfikacji tożsamości, co znacząco utrudniłoby obchodzenie przepisów.
Nowe restrykcje dla operatorów gier
Pakiet proponowanych zmian obejmuje także ograniczenia skierowane bezpośrednio do operatorów branży hazardowej. Minister domaga się zakazu prowadzenia promocji, oferowania programów lojalnościowych oraz uprzywilejowanego traktowania tzw. graczy VIP. W jego ocenie takie działania marketingowe zachęcają do intensywniejszego hazardu i utrudniają osobom uzależnionym kontrolę nad własnym zachowaniem.
Spór polityczny w koalicji rządowej
Realizację postulatów komplikuje fakt, że za Komisję Gier Hazardowych w rządzie federalnym odpowiada minister gospodarki David Clarinval z partii MR, a nie Rob Beenders. Frankofońscy liberałowie już w poprzedniej kadencji zdecydowanie sprzeciwiali się dalszemu zaostrzaniu przepisów, zwłaszcza w zakresie reklamy gier hazardowych, co rodzi wątpliwości co do przyszłości proponowanych reform.
Sam Beenders nie ukrywa świadomości tych napięć. W wypowiedziach medialnych otwarcie przyznaje, że MR ma odmienne podejście do regulacji hazardu i nie jest entuzjastycznie nastawione do nowych ograniczeń. Jednocześnie minister podkreśla, że umowa koalicyjna jasno zobowiązuje ministra gospodarki do przedstawienia rządowi konkretnych propozycji w zakresie walki z uzależnieniem od gier hazardowych.